Luźna atmosfera, lewicowość, a przede wszystkim kryzys
przyjemności czerpanej z v-życia, która Wandystan mi
przywrócił. Przyzanje się bez bicia, że gdyby nie pewne
wypadki wirtualne i moje samopoczucie w realu w okresie
odejścia z KS to bym zapewne nigdy Sarmacji nie opuscił.
>
>Mam nadzieję :) Chociaż od tamtych czasów Wandystan się urozmaicił...
>kulturalnie.
Ale nadal jest moim zdaniem dośc łatwy do przyswojenia.
Oczywiście jesli ktoś trawi tą tutejszą atmosferę. :-)
>
>Ja osobiście sądzę, że właśnie w życiu wirtualnym poglądy polityczne
>łatwiej skonkretyzować. Osobiście oscyluję (wirtual) pomiędzy
>socjaldemokracją, a socjalliberalizmem. Jeszcze się do końca nie
>przekonałem do żadej, chociaż są one podobne.
>
Ja się przekonałem do socjalliberalizmu dość niedawno i
mam coraz mniej wątpliwości pod tym względem. A co do
wirtuala, to czasami poglądy mogą być w nim znacznie
bardziej skomplikowane, teraz nie mam czasu rozwinąć
tego tematu na własnym przykładzie, ale jesli Pan chcę
zrobię to jutro. :-)
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
Received on Sun 28 May 2006 - 13:57:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET