>Wogole to sadze - ze powinno sie poprawki glosowac GRUPAMI (znaczy sie
wczesniej) - jezeli sa one ze soba powiazane. Decyzja jak to robic
zalezy od marszalka. Zreszta nie ma sie co martwic - bo nawet jak
wyjdzie nam szajs legislacyjny- to sie ustawe zewetuje - w celu
poprawienia omylek czysto jezykowych i wniose ja jeszcze raz i sie da
szybko uchwalic.
Następnym razem się tak zrobi, ale będe musiał mieć pełną kontrolę nad zgłaszanymi poprawkami, aby nie było takiej sytuacji jak teraz że Kwiaton dwa razdy zgłasza poprawkę, bo w międzyczasie ją zmienił.
>Moim zdaniem (nie z winy towarzysza - tylko z winy tego ze byla zmiana
przewodniczacego w miedzyczasie) troche nam burdelu wyszlo. Na
przyszlosc powinno byc tak ze :
>1) poprawki ktore mowia o tym samym glosujemy lacznie (nawet moze byc
tak ze Marszalek uzna ze kilka zmian stanowi jedna poprawke)
Tyle że takie rozwiązanie powoduje, że proces legislacyjny będzie przebiegał powoli, a w chwili obecnej nasze prawo jest raczej ubogie i może się mi szuflada zapchać ;)
2) nie dajemy poprawek o zmianie numeracji - bo numeracje ustali sie zaraz po tym jak bedzie wiadomo gdzie sa artykuly no nie?
To fakt.
Khand
pozdrawiam
tow. Keller
Yahoo! Groups Links Received on Sat 29 Jan 2005 - 03:12:45 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:11 CET