Re: Fwd : Sarmacka ustawa o dniach wolnych od pracy [bardzo dlugie]

From: khandkruper <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Thu, 13 Jan 2005 21:39:06 -0000

Myle ze zamieszczenie przeze mnie powyzszego (poprzedniego) posta - bedzie ciekawa lektura dla Wandejczykow. No i mam ochote sie wypowiedziec w kwestii tej ustawy - a w Sarmacji - czynilbym to jako niejako przedstawiciel Wandystanu - co budziloby - i slusznie - krytyczne reakcje - a tutaj - moge sie wypowiadac jako osoba prywatna. Nie chodzi mi o ingerensje w sprawy sarmackie - to Ich prawo i ich wola - tylko po prostu o to ze zenada i kaszana ktora hektolitrami wylewa sie z tej ustawy burzy moj zmysl estetyczno-prawny.  

> W badaniu Sarmackiego Ośrodka Badania Opinii
> Społecznej przeprowadzonym w dniach 28-31 grudnia
> 2004 r. przy rekordowym udziale 152 mieszkańców
> Księstwa Sarmacji, niemalże dwie trzecie badanych
> opowiedziało się za tym, aby niedziele i święta w
> Sarmacji były dniami wolnymi od pracy.

Juz pierwszy akapit uzasadnienia - jest mijaniem sie z prawda - zle mowie - nie z prawda... (bo oczywiscie prawdziwe jest ze glosowalo 152 osob) ale wyciaganie dziwnych wnioskow... Przytaczenie badania SOBOSU - dla kazdego doswiadczonego w v-swiecie pokazuje jednoznacznie - ze : jesli jest w Sarmacji okolo 50 mieszkancow ktorzy regularnie glosuja w SOBOSIE - a teraz glosowalo 152 osoby - to okolo 100 osob - to osoby ktore nie maja pojecia co to jest SYRIUSZ. Mysla ze praca w syriuszu to jakas uciazliwosc. Jesli zatem "niemalze 2/3 glosowalo" to z duza doza prawdopodobienstwa mozna powiedziec - ze wiekszosc z doswiadczonych i swiadomych wyboru repondentow bylo PRZECIWNYCH dniom wolnym od pracy.

> Celem ustawy jest zagwarantowanie przedsiębiorcom
> możliwości powstrzymania się od pracy i odpoczynku
> od "syriuszowych" obowiązków bez ryzyka tego, iż
> konkurencja z takiej możliwości nie skorzysta.
> Ponieważ ustawa dotyczy wszystkich przedsiębiorców,
> jej uchwalenie nie przyczyni się do pogorszenia
> lub polepszenia sytuacji wybranej grupy przedsiębiorców
> sektora wytwórczego gospodarki sarmackiej.

A niby czemu konkurencja ma nie skorzystac? A np. dzialnosc pozasyriuszowa? Przeciez moze byc wykonywana? Czy zatem nie oslabia to producentow syriuszowych? Czy nie jest przypadkiem w wolnym rynku - ktory ponoc tak cholbi Piotr Kozanecki - tak - ze to rynek powinien regulowac takie kwestie. Ze - powiedzmy w poniedzialek ludzie nie pojawiaja sie na necie - zatem zapotrzebowanie na jednostki jedzenia jest w ten dzien nizsze.

A co z przedsiebiorcami, ktorzy w realu spedzaja dlugie wakacje? Czy przypadkiem nie sa uprzywilejowani ci ktorzy siedza z domem przed komputerem? Rownosci - ustawa sie NIE WPROWADZI. Trzeba zdac sie na samouregulowanie takich kwestii. Pozatym Kefas jako liberal powinien dazyc do rownosci formalnej (kazdy ma prawo pracowac - ergo - ma prawo i nieprawcowac) a nie rozwosci zoladkow (kazdy musi albo pracowac albo nie w dany dzien)

> Art. 2.
>
> Dniami wolnymi od pracy są:
>
> 1) niedziele,

LOL jak dla mnie. Niedziela jest dniem akurat najwiekszej aktywnosci. Ksiaze uczynil dniami wolnymi od pracy akurat ten okres ktory jest swiateczny w realu. A przeciez wtedy ludzie maja najwiecej czasu na komputer. Zabawa w Sarmacje - nie jest takze bynajmniej naruszeniem przykazania 'pamietaj abys dzien swiety swiecil' - mysle ze wykladnia slowa praca nie jest akurat tak szeroka ;)

Rozumie - 25 V i 5 XI - okej. swieto panstwowe - luz.

> 3) Pierwszy i drugi dzień Wielkiej Nocy,
> 4) Pierwszy dzień Zielonych Świątek,
> 6) Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi
> Pańskiej (Boże Ciało),
> 7) 15 sierpnia — Wniebowzięcie Najświętszej
> Maryi Panny,
> 8) 1 listopada — Wszystkich Świętych,
> 10) 24, 25 i 26 grudnia — wigilia oraz pierwszy
> i drugi dzień Bożego Narodzenia,

To juz wielkie ROTFL ... buhahaha jak dla mnie. Szkoda ze Kefas nie napisal : Wniebowziecia Najswitszej Maryi Panny Zawsze Dziewicy, Ktorej Poczecie Bylo Niepokalane.
A Zielone Swiatki??
Pytam sie CO TO KURWA jest??

Nie lubie fanatyzmu religijnego (to samo tyczy sie fanatycznych ateistow - bo ci zamiast narzucic religie - pragna narzucic mi ateizm) Ale pytam sie: Wprowadza sie Boze Cialo, tak? Po chuj draznic niewierzacych w ustawie nazywajac to Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Juz pomijam ze sama nazwa jest bzdurna - a swieto typowym przykladem przejecia rytualow poganskich. Jestes katolikiem - luz choc sobie na procesje (ja chodze co roku) - ale DZIEN wolny od pracy?

Od razu napisze jeszcze jedno - jestem czlowiekiem WIERZACYM - i wlasnie dlatego - ze jestem wierzacym - wywodze z mojej katolickiej wiary nastepujace wnioski :

  1. Bogu co boskie, Cesarzowi co cesarskie - sa atrybuty kosciola sa atrybuty panstwa. Owszem moze sie ksiadz pojawiac na 11.XI. Mozna nawet wprowadzic konkordat (chociaz uwazam ze tylko wtedy kiedy podobnie potraktujemy inne wyznania - dajac wybor obrzadkow w ktorych np. bedzie zawierany slub) Ale KOSCIOL to jedno - PANSTWO to drugie. Panstwo powinno byc SWIECKIE. Co nie znaczy ateistyczne. Swieckie - czyli religijnie neutralne.

Nie widze nic zlego ze wolnymi od pracy sa I, II dzien swiat Bozego Narodzenia czy Wielkiej Nocy - okej - w spoleczenstwie polskim - 90% to katolicy - uszanujmy ich wiare - spox - bylibysmy w 90% prawoslawnymi dni wolne bylyby w styczniu. Ale bez przesady: Boze Cialo? Zielone Swiatki? Wniebowstapienie? (note bene odpust mojej parafii)... nie rozumie!

2. Sama Ksiega Rodzaju, ktora akurat przez postepowcow - moze byc wysmiewana - jesli rozumiec ja doslownie - karze mi powiedziec z kolei : ze gdyby BOG chcial zebysmy wszyscy byli bezgrzeni i wszyscy podazali wlasciwa sciezka - NIE DAWALBY NAM WOLNOSCI. A Bog kocha nas tak bardzo - ze daje nam mozliwosc grzechu - po to by czynic dobro dzieki swiadomemu wyborowi.

W czynieniu dobra - moze pomagac instytucja do tego powolana - czyli dla katolikow Kosciol Katolicki... (bo jest organizacja dobrowolną) ale - nie PANSTWO - ktore ma charakter PRZYMUSOWY... Odnosze wrazenie ze Ksiaze Piotr Mikolaj probuje narzucic Sarmatom swoja, jedynie sluszna ideologie katolicka. Ja jestem katolikiem - ale - chcialbym zeby ludzie byli blizej Chrystusa - dzieki SWOJEJ WOLI. Pomijam juz fakt, ze takie celowe zmuszanie do wiary rodzi skutki odwrotne od zamierzonych... Kosciol cieszyl sie najwiekszym zaufaniem polskiego spoleczenstwa w czasie najwiekszych represji. Natomiast poczatek lat 90-tych - wiekszosc tu obecnych (z racji wieku)moze tego dobrze nie pamieta - to byla naprawde karygodna postawa Koscila i (ja jestem prawicowcem, konserwatysta i katolikiem - ale szanuje PRAWDE) - to byla naprawe niesamowite mieszanie sie w polityke. Pasikowski swietnie to ujal nazywajac w psach partie katolicka Chrzescijanska Unia Jednosci!...

Widzialem ksiezy ktorzy z premedytacja nie odpowiadaja na 'dzien dobry' zadajac (nawet od niewiezacych [sic!]) bzdurnego "niech bedzie pochawlony Jezus Chrystus" Dlaczego bzdurnego?? Otoz wg. teorii dotyczacych tworzenia sie jezyka (byc moze to abraxas potwierdzi, ja to czytalem u Korwina Mikke - brzmialo rozsadnie - przyjmuja sie takie slowa ktore jesli uzywane sa powszechnie - sa krotkie.

"Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus" ma 11 sylab
"Niech bedzie pochawlony" - 7 sylab
"Dzien dobry" - 3 sylaby (przyjelo sie)
"GruB Gott" - 2 sylaby (tez sie przyjelo chociaz ma odwolanie do Boga)
juz lepsze byloby Szczesc Boze... - teraz brzmi nienaturalnie - ale mogloby sie przyjac...

No ale wracajac do meritum - czym kosciol bardziej wtraca sie do tego co cesarskie - tym gorzej na tym wychodzi.

Ta nazwa z Bozym Cialem - w ustawie panstowej.. brrrr. Przypomina mi sie troszke poswiecenie mojej Swiatyni kiedy to wszyscy (burmistrz Konstantynowa [mieszkam w Lodzi ale parafie mam w Kanzasie], jakas Radna, Proboszcz, Przewodniczacy Rady Parafialnej - oni wszyscy zwracali sie do Biskupa -
"Wasza Ekscelencjo Arcybiskupie Matropolito Łódzki" zapominajac chyba jeszcze posmarowac sie duza iloscia kremu Nivea lub wazeliny. To nie bylo unizone - to sie stawalo dla mnie SMIESZNE!! Jak czytam ta nazwe i te zielone swiatki to zamiast szacunku dla wiary - po prostu - chce mi sie smiac z takiej swietoszkowatosci sarmackiego ustawodawcy.

No i na koniec dodam tylko ze po trzecie : 3. Jako wierzacy chrzescijanin - czuje sie conajmniej niezreczniekiedy miesza sie wirtual z realem. Mieszanie wiary realnej z panstwem wirtualnym jest to tak jakby rysowac ikone z papieru toaletowego - wiecie troche nie na miejscu...

Moim zdaniem ta wirtualnosc religi - a w szczegolnosci odmiany kosciola katolickiego/chrzescijanskiego/gmin zydowskich w panstwach wirtualnych - to jest niesmaczne i obraza chyba nieco prawdziwe instytucje religijne z wielotysiacletnia tradycja. Ale coz... moze byc tak - ze komus to odpowiada - mi sie nie podoba - ale ja uszanuje kogos prawo.

Prosze zatem uszanowac moje prawo - ze w wirtualnu nie jestem chrzescijaninem (wlasnie dlatego ze PRAWDZIWIE jestem nim w realu) ale Wandejsczykiem. Ze taki wirtualbóstwem jest dla mnie towarzysz Wanda.W tym znaczeniu katolicy stanowia okolo 50% Sarmatow nie wiecej - Boze Narodzenie spox, Wielkanoc - spox ale Zielone Swiatki?

Pytam sie! Dlaczego skoro zapewne z 10% aktywnych Sarmatow jest wyznania wandejskiego skoro pewnie z inne 10% aktywnych Sarmatow zacznie czcic kult Sigmara - pytam sie czemu ich swieta nie sa swietami panstwowymi. Zadam - jako wandejczyck (pisze mala litera bo okreslam nie narodowosc lecz wiare [tak jak Zyd i zyd]) - rownego traktowania moich siostr i braci w wierze! Skoro ustawodawca decyduje sie na wprowadzenie Zielonych Swiatek - to czemu nie wprowadzi wolnego od pracy dnia
22 lipca (urodziny Zenona Wandy Przepzechowicza) czy swieta sigmarskiego??

Pisalem to calkowicie prywatnie. Nie jest to w zadnym stopniu stanowisko Wandystanu jako panstwa. Szacunek dla suwerennosci Sarmacji - spowodowal takze ze nie pisze tego tam na liste - tutaj i tak czytaja ta liste Wandejczycy - ktorych niczym nie namowie do odejscia z Sarmacji a przyjscia do W-stanu bo juz sa - dlatego uwazam moj glos za dopuszczalny.

Nie pisalem tego tekstu takze jako krytyka kosciola katolickiego. Sam mam genialnego proboszcza - ktory wlasnie - zyje prawdziwnym wczesnochrzescijanskim idealem. Ja jako chrzescijanin - chce wlasnie takiego kosciola - natomiast sprzeciwiam sie kleryfikacji panstwa... Z takim samym zacieciem przeciwstawiam sie takze tzn 'wojujacym klerykalom' (ale to inna kwestia)

Piotr Khand Krupinski
(prywatnie) Received on Thu 13 Jan 2005 - 13:39:34 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:11 CET