> I wtedy nie ma co się dziwić, że Pańska wypowiedź traktowana jest jako > stanowisko Dreamlandu. Wkońcu, Marszałek Senatu Królewskiego jest > wysokim urzędnikiem państwowym... >
Szanowny Pan Keller był obywatelem Królestwa Dreamlandu i doskonale wie, że Senat nie ma nic do gadania w sprawach politycznych, nie prowadzimy polityki zagranicznej - jesteśmy tylko wyższą izbą parlamentu, zgadzamy się na niektórych urzędników [np. sędziów], ale Rząd, Premier i Ministrowie to nie nasza sprawa, bo nawet uczepić się ich nie możemy. Pan Keller doskonale to wie,
I dodam, że Pańskie słowa potwierdzają moja opinię, że skoro ktoś zadaje publicznie pytania i podpisuje się "Szef SB" to prowadzi publicznie przesłuchanie.
Podpisując się "Marszałek Senatu" przedstawiłem moją pozycję w Dreamlandzie, jestem politykiem, urzędnikiem i liczyłem na odwołanie tych słów, które znieważyły Dreamland, aby stosunki pomiędzy Wandystanem a Dreamlandem mogły być dobre. Nie wyobrażam sobie, że stosunki pomiędzy KD i MW będą poprawne, gdy jedna z najbardziej wpływowych osób w MW i jak wspomniałem nadal posiadająca ogromne uprawnienia szkaluje Królestwo.
Tyle z mojej strony...
> Pozdrawiam > Majkel Bumbum, szafarz >
Pozdrawiam
Łukasz Wakowski
Received on Sat 13 May 2006 - 04:30:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:16 CET