Panstwo prawa - stan wojenny

From: Kaworu Nagisa <kawnag_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 20 Apr 2006 00:18:27 +0200


Szanowni Dyskutanci,

  Znow pozwolilem sobie napisac slow kilka.

  Wydaje mi sie, ze dochodzi jednak do jakiegos paradoksu, gdzie   Wandystan stara sie byc panstwem prawa, a ze prawo to buduje   niewielu i jest ono dosyc niedoskonale (i wcale nie twierdze ,ze   gdzie indziej jest doskonale ::)) ,to by moglo funkcjonowac jak   nalezy wprowadza faktycznie bez potrzeby stan wojenny. Dlaczego moim   zdaniem bez potrzeby? Wcale nie dlatego ,ze nie powinno byc prawa   regulujacego to wyjatkowe i na pewno rzadkie (tu sie w pelni z Panem   Michalem zgadzam) referendum ,ale dlatego ,ze (przynajmniej ja tak   to widze) stan WOJENNY ma cos z militariami wspolnego.

  I ja rozumiem, ze istnieja priorytety. Podstawy prawne dla   referendum wymagaly stanu wojennego, gdyz czas gonil i inaczej byc   nie moglo. Jednakze dostrzegam paradoks w tym ,ze zabawa w   mikronacje moze byc uciazliwa ze wzgledu na zasady ,ktore samemu sie   tworzy. Bo nie umiem inaczej na to spojrzec ,jak na cos ,co meczy   (calkiem wewnetrznie) moja dusze ,ktora w tym momencie krzyczy o   wolnosc. Taka sobie wewnetrzna wolnosc ,ktora pragnie prostoty. Mam   nadzieje ,ze moje slowa nie sa enigmatyczna lamiglowka ::).

  Moze tworzenie panstwa prawa w takiej wlasnie formie nie jest   najlepsza droga.

  Nie umiem tego nalezycie rozwazyc, ale moze komus moje przemyslenia   cos dadza ::).

-- 
Pozdrawiam,
 Cykadek Duzy 
 Kaworu Nagisa
 www.swietliki.bee.pl
Received on Wed 19 Apr 2006 - 15:18:21 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET