Istnie, jako niepodległe państwo możemy robić co nam się podoba i możemy także inkorporować się do Księtwa Sarmacji, jesli taka będzie wola narodu. Oczywiście możemy tez pozostać neutralni i może nawet wyjdzie nam to na dobrze, wszystko zależy od tego, jak będą głosowac obywatele. I nie mówię wcale, że bez Sarmacji wyginiemy, ale z Sarmacją mamy praktycznie gwarancję, że tak nie będzie. Do tego jeśli wykorzystamy dobrze możliwości, jakie da nam zjednoczenie z Księstwem, będziemy mogli zrekompensować utratę niezależności zewnętrznej dynamicznym rozwojem wewnętrznym. Ale w sumie po co ja to mówię, dla Towarzyza i tak będe dalej wrogiem i "politycznym głupcem"...
>Jeszcze tego nie słuszałem zeby "że przyszłość
>> MW jako niezależnego państwa jest dość niepewna." LUDZIE CO TU SIE DZIEJE!!!!! Mam tylko nadzieje ze nasz lud nie upadnie tak nisko w głupocie politycznej jak Pan i w referendum powie >NIE<
>
Może i Towarzysz tego nie słyszał, a raczej nie widział,
ale niektórzy jednak dostrzegąją, że zbliżamy się do
stanu kilku innych mniejszych państw, które istnieją
raczej dla zasady, trzymane przy życiu przez ledwie
paru obywateli. Może i jestem pesymistą, ale martwię
się, czy za jakieś pół roku nie będziemy mieli już
wyboru pomiędzy inkorporacją, a niezależnością, tylko
pomiędzy inkorporacją, a zgonem. Oczywiście bardzo
możliwe, że Wandystan będzie się w przyszłości
dobrze rozwijał i wyjdzie z tego obecnego kryzysu
demograficznego, ale tego pierwszego scenariusza
odrzucać przy rozważaniu zjednoczenia nie można.
Z socjalistycznymi pozdrowieniami,
podlord Krzysztof Bojar
Received on Wed 19 Apr 2006 - 10:00:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET