Skromnie pozwolilem sobie dac wyraz swej opinii na temat Trybuny. Artykulow nie oceniam ,bo w mych oczach blizsze sa propagandzie ,anizeli przepieknej sztuce ,jaka moze byc dziennikarstwo ,a ktora w tych czasach zanikla juz niemal calkowicie.
Natomiast poruszyly mnie do glebi niektore zarty. W zasadzie wiekszosc zartow. Podziwiam wielowymiarowosc i inteligencje humoru. Wysmienite wydaly mi sie dowcipy o portrecie, ziemniakach czy kandydacie na prezydenta. Dowcip rodem z linii wandejskich rozbawbil mnie i za diabla nie wiem ,czemu ::). Czy porusza prostota formy? Zawartosc niby nic szczegolnego ,ale w jakis niewyjasniony dla mnie sposob spowodowala ,ze sie usmialem. Kawal z kurierem, niesmaczny. O slubie i pogrzebie ,pozostaje wspomnienie poprzedniego. Hotel wydaje mi sie przekraczac pewne granice.
Przypuszczam ,ze dla redaktora nie ta akurat czesc jest najistotniejsza ,lecz mimo to postanowilem podzielic sie mymi odczuciami ::).
-- Pozdrawiam, Cykadek Duzy Kaworu NagisaReceived on Sun 16 Apr 2006 - 15:11:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET