>Jest tam artykul swietny Bohdana Stalinowskiego pod ktorym podpisuje
>sie obiema rekoma.
>
>Aha: dodatek dla idiotow: Bohdan Stalinoski to mimo wszystko Michas
>Winnicki a nie ja.
>
>
Dementuję: Bogdan Stalinowski jest mną w takim stopniu, w jakim Jerzy
Radziwiłłowicz jest Mateuszem Birkutem.
>Przy okazji widac, ze pismo DzG jest nie tylko wydawane doskonale
>regularnie ale takze zamieszcza opinie niezgodne z linia markizowskiej
>redakcji, co dobrze swiadczy o kregoslupie moralnym Najwiekszego z
>Miryjczykow, Madrego, Smialego i Boskiego.
>
>
>
Nie pierwszy raz zresztą, co nie znaczy, że disclaimery nie mogłyby mieć więcej wspólnego z kręgosłupem.
>Szkoda, ze w naszych realnych gazetach to rzadko spotykane. Artykul
>J.Korwina-Mikke w Gazecie Wyborczej bylby niemozliwy na przyklad.
>
>
>
Jeśli nie byłby prostacki, byłby możliwy. Pytanie, czy JKM jest w stanie
napisać artykuł bez chamskich wstawek. Ale skoro Wyborcza publikuje
zarówno Niesiołowskiego jak i Sierakowskiego, Chomskiego i Fukuyamę,
etc. to chyba trudno jej zarzucać stronniczość.
m. Received on Mon 27 Mar 2006 - 03:07:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET