Re: Wandystan: Sprostowanie do pożegnania

From: bones <bones8_usunto_at_wp.pl>
Date: Tue, 21 Mar 2006 18:21:54 +0100

> Towarzysze,
> Zstąpił na mnie Wanda i zakazał wyciągać wtyczkę.
>
> W związku z tym udam się na pustynię Negev i oddam się tam medytacjom. Być
> może pewnego dnia powrócę (mało prawdopodobne, ale...). Od czasu do czasu
> wpadnę do Winnicy po żywność i nowy numer "Naszego Pedalskiego Dziennika",
> przy okazji oddam głos w wyborach.
>
> A jeżeli Wandystan pewnego dnia stanie w obliczu śmiertelnego zagrożenia
> ze strony kapitalistów, masonów, karłów reakcji tudzież Żydów, z wolą
> Wandową powrócę, by tak jak komendant Krystyna gromić wrogów socjalizmu!
>
> Wanda z Wami!
>
> Pozdrawiam,
> Asmodeusz

Nie! Towarzysz nie może tego zrobić! Jesteś pewien, że to Wanda? Niezrozumiała jest dla mnie jego wola... Bez towarzysza powiędniemy tutaj niczym żonkile pozbawione słońca...

pogrążony w głebokim, szczerym, histerycznym, destrukcyjnym żalu- bones Received on Tue 21 Mar 2006 - 09:22:09 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET