W Towarzysza liście datowanym 16 marca 2006 (09:23:10) można przeczytać:
PK> Jezeli chodzi o integracje - to naprawde prosze mieszkoancow i PK> obywateli o wypowiedz na ten temat.
Zanosiłem się z komentarzem, lecz mi schodziło.
Pamiętam, jak przez mgłę, moje poprzednie wcielenie(a) taaaaaaaaaak ...
Mam wiele sentymentu do Sarmacji, do pewnego czasu uważałem się za wielkiego patriotę. Podobnie jak wielu tutaj obecnych zrobiłem wiele dla Księstwa, a może nawet więcej. Wielu z Was zapisałem do KS. Byłem pierwszym ministrem, który tak długo urzędował.
Walczyłem z bezduszną biurokracją i dominacją Kefasa "nieczułego", "przewrażliwionego" zwanego też Księciem, tłumiącego w zarodku wszelkie inicjatywy "godzące" w jedność państwa, z rzadka popuszczającym cugle swoim podwładnym.
Człowiek, który nie pozwolił na ustanowienie wojska, milicji i tym podobnych podwładnych władzom prowincji (sic!). Zabiera niegroźne zabawki swoim dzieciom. Ojciec zwyrodnialec, którego się wyrzekłem. :)
Mówię NIE despocie, który zmieni obraz wszystkiego, jednym pstryknięciem palca, jeśli nie pasuje to do jego wizji/wizerunku. W tym PRAWA tworzonego przez wybranych w drodze demokratycznych wyborów przedstawicieli narodu. Być może to łatwiejsza droga do "dobrego" prawodawstwa, jednak czy jedynie słuszna? Sam monarcha też niejednokrotnie ujawnił swoją omylność w tej materii.
Mówię wielkie NIE, ludziom chcącym oddać mnie z powrotem pod jego "troskliwe skrzydełka". Mówię NIE, dla praw obywatelskich, które NIC nie dają w praktyce.
Po inkarnacji postanowiłem zostać OBYWATELEM MW. Udałem się do kraju emigrantów, kraju mojego największego (swego czasu) wroga, niewybrednego we słowach kierowanych pod moim kierunkiem... WOLAŁEM.
Nie bez powodu, bowiem tutaj panuje WOLNOŚĆ (w tym słowa),
zdarzyć się może wszystko, trawa mieć kolor blue, jeśli tak
właśnie zadecydują mieszkańcy.
Panuje równość klasowa, ludzie są mili, rzeczowi i fachowi.
Sądy niezawisłe, sprawiedliwe i kompetentne.
Jestem ZA zachowaniem dobrych stosunków z Sarmacją.
Jestem PRZECIW, jakiemukolwiek zjednoczeniu, a już na pewno na warunkach strony przeciwnej, a na to się zanosi.
Dopuszczam (niechętnie) możliwość Unii na równych prawach, bez wchłaniania MW, przez Sarmację. A więc unia monetarna, infrastrukturalna, informatyczna, handlowa ... z możliwością jej rozwiązania. Żadnych wspólnych władz i pozostawienia obu państw w swoich dotychczasowych granicach.
Bez pisania elaboratów, więc krótko w punktach:
[...] i tak sie rozpisałem ;)
-- Pozdrawiam zebranych, towarzysz "Szmrek" Moje GG: 6077612, komóra: 604 229 239, Postulujemy(...)"tylko bodowania w zgodzie ze sztuką" /Tow. Winnicki ---------------------------------------------------------------------- Kliknij po wiecej! >>> http://link.interia.pl/f18edReceived on Thu 16 Mar 2006 - 08:41:32 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET