Otóż chodzi mi o to, że jak zginie sześćdziesiąt osób, to trudno mówić o tragedii... Bardziej adekwatne jest wyrażenie "wypadek".
>oczywiście ta cała żałoba narodowa i
>wariacje w mediach + kampania wyborcza PiS w formie przekazania
>pieniędzy z funduszy Kancelarii Prezydenta i Marszalka sejmu +
>udawanie wielkiego smutku, jakby się ćwierć świata zawaliło i inne
>tego typu chece charakterystyczne dla podobnych wydarzeń są
>rzeczywiscie mocno irytujące, ale to już trochę osobna sprawa.
Dla mnie to to jest jedna i ta sama sprawa... Notabene chyba pierwszy raz w życiu byłem na pozycji przeciwnika wobec działalności mediów...
Pozdrawiam,
oksymoron Asmodeusz
http://takaris.blog.pl - Kurier Rewolucyjny
http://takaris.mblog.pl - mój blog
Received on Thu 02 Feb 2006 - 12:27:09 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET