Użytkownik Michas <sami-hypia_usunto_at_tlen.pl> napisał:
>
>Nie postuluję zakazów, tylko bodowania w zgodzie ze sztuką, więc ta
>kontra jakby nie na miejscu. Dostosowując się do niej, mogę powiedzieć
>że domagam się budowy bezpiecznych samochodów i zatrudniania sprawnych
>kontrolerów ruchu lotniczego.
>
Jeszcze co do samochodów dochodzi tutaj kolejna kwestia: jeśli
człowiek jeździ sobie, szczególnie szybko, to musi wkalkulować
w swoje poczynania ryzyko wypadku drogowgo, ponieważ te
są częste. Za to jeśli wchodzi do hali, na której odbywaja się
targi, to nie musi myslec o tym, że dach mu się zawali na głowę,
poniewaz na całym świecie ustala sie normy budowlane właśnie
po to, żeby się ten dach na niego nie zawalił. Jakby było przed
budynkiem ostrzeżenie, ze budynek grozi zawaleniem, to
rzeczywiście byłoby jego ryzyko i możnaby to porównywać z
jazdą samochodem. Jednak tutaj groźba przyszła z miejsca, w
którym nie powinno go być, a pojawiła sie z powodu głupoty i
nieodpowiedzialności właściciela hali. I ograniczenia swobody
są właśnie po to, żeby przed takimi idiotami chronić uczciwych
ludzi, a ci sa skłonni wyżec sie części swobód dla własnego
bezpieczeństwa, tak było praktycznie od zawsze i mało kto
taki porządek rzeczy negował (anarchisci i tym podobne grupki).
Towarzysz Krupinki mówi, że wolność ma swoje granice i moim
zdaniem granica się kończy tam, gdzie pojawia się poważne
zagrożenie dla drugiego człowieka, które można rozsądnymi
kosztami zniwelować, tak jak na przykład w budownictwie.
Z socjalistycznym pozdrowieniem,
sekretar Krzysztof Bojar
Received on Thu 02 Feb 2006 - 06:55:40 CET