Podalem przyklad : zakaz samochodow.
Strata: ograniczenie wolnosci
Zysk: brak smiertelnych wypadkow
Powiesz, ze przyklad jest absurdalny. Ale przeciez i Ty za oczywiste uznajesz, ze trzeba pozwolic jezdzic samochodom chociazby ryzykowalo sie zycie niektorych osob w wypadkach. Tutaj ZYCIE stawiasz ponizej WOLNOSCI. Poniewaz zagrozenie dobra jakim jest zycie jest niewspolmierne do zagrozenia WOLNOSCI.
Zycie ludzkie jest bardzo bardzo cenne. Ale liczy sie tez godnosc czlowieka, a godnym jest czlowiek ktory jest wolny. Majac do wyboru spoleczenstwo bezpieczne i wzglednie dostatne ale za to bez wolnosci albo spoleczenstwo w ktorym dopuszcza sie ryzyko - wybieram to drugie. Bo nie chce byc trybikiem w czyims planie powszechnej szczesliwosci.
Pomijam juz fakt, ze spoleczenstwa wolne rozwijaja sie szybko a 'bezpieczne' stoja w miejscu. Ten wybor ma charakter moralny u mnie. Jesli mowisz 'bezpieczenstwo' to w istocie wybierasz CZERWONA PIGULKE w matriksie. Wolisz byc niewolnikiem i wpierdalac suszi. Ja wybieram NIEBIESKA pigulke chociazbym mial jest chleb i popijac go woda.
Khand Received on Mon 30 Jan 2006 - 04:57:12 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET