...Aha. No cóż, ja sądzę, że historię tworzą jednostki.
>Owa "konsekwencja" to śmierć ponad 60 współobywateli.
To straszne. Powtarzam - gdybyśmy z okazji każdej sześćdziesiątki tragicznie zmarłych mieli zarządzać żałobę, to nic innego by się nie działo - w samych wypadkach samochodowych ginie w pół miesiąca więcej ludzi.
>Po WTC była żałoba - z powodu konsekwencji zawalenia się trzech budynków.
Wtedy zawalenie się budynków było skutkiem celowych działań innych ludzi. Poza tym nie uważam, żeby wtedy słuszne było wprowadzanie żałoby...
>Argumentacja rozbrajająca.
Bez obrazy, ale mam taką samą opinię na temat argumentacji towarzysza.
Pozdrawiam,
oksymoron Asmodeusz
http://takaris.blog.pl - Kurier Rewolucyjny
http://takaris.mblog.pl - mój blog
Received on Sun 29 Jan 2006 - 12:46:07 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET