Trochę luzu... Dyktaturę zawsze się zdąży zrobić :> A religia tylko ją ułatwi...
>W kraju pełno jest
>podżegaczy wojenny i imperialistycznych sabotażystów, którzy próbują
>zepchnąć socjalistyczna ojczyznę w otchłań kapitalizmu.
<patrzy przez lewe ramię>...<patrzy przez prawe ramię>... Ja tam nie widzę żadnych podżegaczy ani sabotażystów. Chyba, że z tym podżeganiem to było o moich antydreamlandzkich artykułach w Kurierze Rewolucyjnym! No ładnie... Dostarczył mi Towarzysz właśnie tematu na okładkę następnego numeru: "Miecz świetlny Wandystanu"... Albo jakoś tak :>
>Kraj opanowała
>choroba homoseksualizmu, która zamiast według recepty na ozdrowienie
>jaką jest komunizm - leczenie i napietnowania została przyjęta chodz to
>wbrew naturze co powoduje rozwój dekadencji, a wszystko to powoduje, że
>nie potrafię tu żyć.
Dekadencja jest kluczem do rozwoju :D
>Chciałbym tylko
>jeszcze, żebyście zapamiętali mnie skromnie - jako (...) wybitnego uczonego, geniusza rewolucji
>socjalistycznej.
Kurczę, chciałbym, że mnie też tak skromnie zapamiętano... :)
>Niech moja śmierć niczym łuna pożaru oświetli drogę
>kroczącym masom ku szczęściu i socjalizmowi.
Hm... Takie to trochę dwuznaczne...
>A więc Stalin z Wami Towarzysze! Żeg......
Wanda z Tobą! :>
Pozdrawiam,
Asmodeusz
Received on Fri 30 Dec 2005 - 02:14:54 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET