No i urzędem w problem...
A wystarczyła znacząca uwaga potencjalnego odbiorcy usług transportowych i na rynku pojawiły się brakujące dobra...
Jeden sprytny przedsiębiorca (wietrząc duży zysk) zaproponował cenę 2.25. Ale chwilę potem pojawił się inny z ceną 1.7 i tego przedsiębiorcy produkt właśnie nabyłem.
Może więc rynek nie jest tak głupi, jak się co po niektórym towarzyszom wydaje?
pozdrawiam
sekretar BAAL KATAN
Członek Zarządu PRL
Received on Thu 29 Dec 2005 - 12:07:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET