> Ależ ja to rozumiem, tylko że biedny robotnik to jedno, a towarzysz
> Asmodeusz to drugie. :-) Chodziło mi o to, że tow. Asmodeusz i tak
> jest bogaty, więc takie publiczne domaganie się pieniędzy jest
> zachowaniem noszącym znamiona zwykłego burżujstwa.
Tak, tylko jeszcze jedno powiem. Socjaliści nie różnicują ludzi po ich bogactwie, czy dochodach.
-- Paweł Ciupak, pozdrawiamReceived on Fri 16 Dec 2005 - 04:09:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET