Reklama: Konsorcjum LAILA TOW

From: baal_katan <baal_katan_usunto_at_o2.pl>
Date: Sun, 27 Nov 2005 06:25:10 -0000


Edzio i Fredzio siedzą w zatęchłym, obskurnym barze. Z dużych kufli sączą zjełczałe piwo.
Edzio nosi brudne ubranie robacze, a Fredzio podarty dres. Wypchany łoś tępym spojrzeniem wpatruje się w przestrzeń.

Fredzio: Oj, bida, bida…

Edzio:		No, człowiek haruje cały dzień, 
                a stać go tylko na te szczyny.

Fredzio:	Kogo stać, tego stać. 
                Ty to przynajmniej masz robotę! 
                Moich jarug to nikt kupić nie chce.
Edzio:		Poproś Khanda o zapomogę.

Fredzio:	Pfff…. Wczoraj już drugą przepiłem…

Długa pauza. Do baru wchodzi Borysek.
Włoki ulizane, marynarka ze szmatexu, krawat z odzysku, niegdyś biała koszula, spodnie w kancik z łatą na kolanie. Siada przy stoliku, zza pazuchy wyciąga połówkę, otwiera, polewa. Mordy Edzia i Fredzia wykrzywione w grymasie największego zdziwienia.

Edzio: (z nadal rozdziawioną mordą) yyyyyyyyyyyyy…

Borysek ogląda się za siebie, patrzy na łosia, na Edzia, znowu na łosia.

Fredzio: On ci chciał cześć powiedzieć.

Borysek: Aaa… Cześć!

Borysek wyciąga dłoń w kierunku Edzia. Na każdym palcu złoty sygnet. Edzio mdleje i wali się pod stół.

Fredzio: On się chciał zapytać, gdzie żeś się tak dorobił.

Borysek: Aaa… No ide se Sarmacką i patrze i widze – plakat. Ale taki wielgaśny na pół ściany. I ten plakat pisze, że, ten, „Zbudujemy ci nieruchawość za frikes”…(czy jakoś tak). No to jak darmo, to, mówie, że ide bo jak darmo dają to grzech nie wziąść. No to ide i oni mi tam mówią, że mi te nieruchawość za frikes postawią i tam dalej będę im spłacał co tydzień.

Fredzio: No, ale jak? Nic żeś im nie zapłacił od razu?

Borysek:	Złamanego kima im nie dałem, tylko jakieś papirki 
mi kazały podpisać.I powiedziały „pan zarobi na tej…            
no… dziadowności gospodarskiej
(czy jakoś tak) to pana będzie stać na renty”

Fredzio: Renty? Chyba raty…

Borysek: Aaa… Jedna cholera!

Fredzio: A co se kazałeś postawić?

Borysek:	Gorzelnię, ma się rozumieć! 
                Ta wóda co ją teraz żłopiesz to mój samogon!

Oczy Fredzia zapłonęły pożądliwym blaskiem.

Fredzio: No a mnie by zbudowały, nie…

Borysek:	Jak nie, jak tak! 
                Jak mnie zbudowały to każdemu zbudują!



Głos Lektora:	Gorzelnia z działką już od 5,60 engelsa tygodniowo!
		Dom z działką już od 3,10 engelsa tygodniowo!
			Niemożliwe? A jednak!



Konsorcjum LAILA TOW – budujemy Wandystan.

BAAL KATAN Received on Sat 26 Nov 2005 - 22:25:53 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET