... Wandejski Lepper wpadł, wpienił się, wyklął normalnych ludzi, przeprosił i wypadł... Parę dni temu się właśnie z towarzyszem Bojarem zastanawialiśmy, gdzie go wcięło... (Spotkaliśmy się w interesach w pewnym precelkhandzkim klubie bilardowym ;))
Pozdrawiam,
Asmodeusz
Received on Mon 21 Nov 2005 - 09:11:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET