Bieg

From: Piotr Soboń Gb.Ottis <MiszczQ_usunto_at_poczta.fm>
Date: Wed, 16 Nov 2005 22:00:55 +0100


Dziś odegrana została konkurencja uważana przez wielu za nudnawą. Były to biegi. Sam przebieg tej konkurencji pozostaje nieznany gdyż wszystko odbywało się w lesie, a tam niestety moje oczy nie były w stanie dojrzeć niczego co się działo w lesie, mogę więc przedstawić jedynie sytuację na starcie oraz tuż przed samym końcem wyścigu. Zaczynamy więc.

Początek był identyczny jak w poprzednich konkurencjach z tym,
że tym razem jedna osoba przyszła na rozpoczęcie spóźniona, ku
zdziwieniu wszystkich był to sędzia główny, który zapewniał później,
że zaspał gdyż ... wpadł na znakomity pomysł mający urozmaicić
uczestnikom, oraz widzom biegi przez głuchą puszczę. Co to będzie pozostało tajemnicą, aż do startu i zniknięcie zawodników w leśnej krainie. Wszyscy jak jeden mąż (tudzież żona) spoglądali na siebie a w ich oczach było widać wyraźne zdziwienie. Tego co odstawiono nam przy starcie z pewnością nie zapomniemy zbyt szybko.

Zawodnicy ustawili się na linii startu i oczekiwali na sygnał. Ten jednak z jakiegoś powodu nie chciał paść. Po 30minutach oczekiwania coś nagle chuknęło i wszyscy zerwali się do morderczego biegu. Na samym początku na pozycję prowadzących wysunęli się kolejno zawodnicy z numerami 3, 8, 14, 15, 21 i 24. Start ich przypominał bieg kobiety, która dowiedziała się, że w markecie sprzedają nową kolekcję torebek, tempo niesamowite i ta chęć zdobycia celu w oczach. Po chwili jednak zawodnicy zniknęli w mrocznym lesie i ... nic już nie było widać. I nagle stało się, głowny dał ponowny sygnał do startu i z głośników potoczyła się piękna wiejska muzyka, która wspaniale oddawała wiejski klimat byłej prowincji Wagarii-Armerii. To było coś cudownego, tym razem to widzowie zmagali się z kuflami piwa oraz tańcami i zabawami. O zawodnikach jakby wszyscy zapomnieli.

Po kilku godzinach dobrej zabawy, jeden z widzów ujrzał obok siebie twarz jednego z wojowników. Z ust jego padł okrzyk zdumienia. Wszyscy zabawowicze zamarli i wpatrywali się w tego wojownika, po głębszej analizie stwierdzono, że są też inni zawodnicy. Okazało się, że w czasie trwania zabawy nikt nie zauważył, że zawodnicy przybyli dobrą godzine wcześniej, a na tablicy informacyjnej powiewają wyniki:

  1. Michał Majewski "Sir Edward" - 25.33
  2. Michał Dahlke "LordDalton" - 29.13
  3. Tomasz Chojnacki "Avatar" - 27.80
  4. Kamil Koryciorz "mr00fk0i4t" - 28.33
  5. Timios Kiechajas - 30.73
  6. Sh Veal "IWM" - 28.53
  7. Michał Haśnik "Riven" - 24.73
  8. Bartłomiej Staniszczak "stanik_jr" - 24.80
  9. Krzysztof Macak "Vhris" - 33.53
  10. Claudius Drusus Germanicus - 28.93
  11. Krzysztof Bojar "Alchemik" - 26.53
  12. Kamil Pacanek - 22.07
  13. Piotr Czarnecki "Pero" - 32.20
  14. Mateusz Kupczak "PeCeT_full" - 28.07
  15. Bartek Janiczek "Fenrir" - 34.80
  16. Hai-Tango "Pankratas Petraitis" - 25.80
  17. Bartek Rogalski "Wreathbringer" - 30.67
  18. Andrzej "condor el passa" - 34.80
  19. Zbyszko Browarczyk "Ziutek" - 32.27
  20. Piotr Krupinski "Khand" - 29.27
  21. Tomasz Urban "Precelik" - 24.53
  22. Paweł Szermiński "Szmrek" - 27,63
  23. Michał Sosnowiecki "Michaelus" - 31.27
  24. Wojtek Zieliński "Woras" - 28.93
  25. Wiktor Szpunar - 25.00

Relację z turnieju przygotował dla państwa Piotr Soboń Gb.Ottis. Dziękuję za to, że byliście tu z nami i zapraszam ponownie jutro.

-- 
sołtys wsi Wagaria w Gellonii
Piotr Soboń Gb.Ottis MiszczQ
e-mail: Gb.Ottis_usunto_at_poczta.fm
tlen: Gb.Ottis GG: 3832344
telefon kom: +48 692636048
www.darmoland.pl/wagaria


----------------------------------------------------------------------
INTERIA.PL | Kliknij po wiecej >>> http://link.interia.pl/f18c1
Received on Wed 16 Nov 2005 - 13:01:06 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET