Re: Wandystan: debata o drogach

From: Michaelus <michaelus_usunto_at_o2.pl>
Date: Wed, 16 Nov 2005 13:38:27 +0100

> Nie mamy również jednostki jednego np. kilometra drogi, autostrady, i
> linii kolejowej. To z pewnością nie bedzie duża trudność lecz wygajająca
> czasu od Tow. > Mandragorata - dodanie nowej budowli.

Z tego co mi wiadomo, to w obecnej Cintrze nie będą już dokonywane żadne poważne zmiany. Dlatego moje zdanie na ten temat dotyczyć może tylko internarodowego systemu. Po pierwsze, żeby drogi miały jakikolwiek sens muszą w jakimś stopniu wpływać na produkcję towarów. Inaczej budowy dróg będą wyglądały tak, jak swego czasu wyglądało to w Sarmacji - w 2 prowincjach drogi powstały, jedna, dwie firmy zgarnęły całą kasę, Syriusz chwilowo odżył, ale tylko chwilowo. Zatem bez produkcji i transportu czasowego (produkcję czasową mamy w Cintrze tylko w przypadku jarug pracy) dla wszystkich towarów, no może oprócz żywności drogi wydają się być tylko fajną ozdobą wandejskiego krajobrazu. Po drugie drogi, które zostaną już wybudowane muszą się niszczyć. I czynnik ten nie powinien zależeć tylko od czasu (łagodna zima z temp. na pograniczu 0C potrafi skutecznie zniszczyć nawierzchnię), ale i od ilości transportu daną drogą (ach te przeładowane TIRy). Oczywiście dobrze też będzie, gdy choć jeden z tych rodzajów zniszczeń będzie uwzględniony (niestety nie wiem czy technicznie byłoby to wykonalne). No i jak droga jest zniszczona to wolniej się nią jedzie (super dziurawą drogą asfaltową jeździ się gorzej niż drogą polną)

I tak mógłbym pisać o moich pomysłąch na ten temat, ale nie wiem czy moje propozycje byłyby w ogóle wykonalne. Wiem jedno - sam nie potrafiłbym ich przepisać na odpowiednie skrypty.

Michaelus Received on Wed 16 Nov 2005 - 04:39:06 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:15 CET