>A poza tym - skąd macie pewność, że diabeł nie istnieje? Podajcie jakieś sensowne argumenty przeciwko... poza tym, że tow. Lenin tak uważał...
>
>(Wiem, wiem, zaraz się rozpęta burza. "A skąd wiesz, że istnieje diabeł?!", "Niektórzy wierzą w Wielką Stopę. Podaj argument przeciwko jej istnieniu!". Wiem. Ale chcę zobaczyć, co odpowie tow. Jedi.)
>
>Jeśli kogoś interesuje moja opinia, to duchy (w sensie: dusze. Nie fruwające prześcieradła.) istnieją. Dobre i złe. W każdej religii (poza wandeizmem :D). Dobre można nazywać na przykład aniołami, a złe na przykład diabłami. Najpotężniejszego dobrego ducha można nazywać Duchem Świętym, a najgorszego Szatanem. Na przykład.
>To się bodajże panteizm nazywa. Wiara we wszystkie religie po trochu.
>
>Pozdrawiam,
>Asmodeusz
>
>
Nie istnieje, bo żaden z wielkich radzieckich naukowaców (ani mniejszych
kapitalistycznych) nie udowodnił, że istnieją. Jak większość ludzi nie
widziałe nikogo takiego więc nie mam powodu dlaczego miałbym wierzyć
oprócz takiego, że ktoś tak powiedział i powinno się wierzyć.
A tak propos odbiegając od tematu - widzieliście butelkę tymbraka miętowo-jabłkowego? Umieścili na nim portret wielkiego Lenina i jego złotą myśl ;-)
Z socjalistycznym pozdrowieniem
Jedi
Received on Tue 08 Nov 2005 - 11:09:43 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET