Ależ ja nie śmiałem podważać kompetencji Towarzysza ani go oskarżać w w/w sprawach, myli mnie towarzysz z tow. Gigretonem.
Moje skrajne oburzenie wynikało z faktu, że postawił pan tow. Gigretonowi tak dalekie oskarżenia, nie mając de fuckto żadnych dowodów a tylko poszlaki. Rzeczywiście podejrzanym jest, że nowa osoba wie aż tyle, ale to jeszcze nie powód aby wyzywać ją od Dreamlandzkich szpiegów. W efekcie swoim zachowaniem przeczy towarzysz wolności słowa. Trzeba się do tego przyzwyczaić, że jako głowa państwa jest się prześwietlanym z lewa, prawa, dołu i góry, trzeba pokornie poddać się krytyce. Towarzysz jeszcze się tego nie nauczył a szkoda...
Drugi powód mojego oburzenia: nie o to już mi chodzi, że za pana kadencji stosunki z Dreamlandem się popsuły, ale towarzysz nic nie robi żeby je naprawić. Ba! Wyzywa towarzysz nowych obywateli od Dreamlandzkich szpiegów.
Z mojej strony pragnę przeprosić za gorzkie słowa rzucone pod pana adresem. Przyczyny wyjaśniłem w poprzednim poście ;)
BAAL KATAN Received on Mon 07 Nov 2005 - 14:58:06 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET