W Towarzysza liście datowanym 6 listopada 2005 (13:45:27) można przeczytać:
AG> Nie ukrywam, że rozczarowała mnie reakcja na przedstawione przeze mnie AG> materiały dotyczące tow. Kellera. Towarzysz ten, tak rzekomo szanowany AG> i wspaniały, nie dość, że wpadł w furię, rzucając we mnie AG> bezpodstawnymi oszczerstwami, nie dość, że oskarżył mnie o współpracę AG> z imperialistami, nie dość, że pozwał mnie do sadu, nie dość, że nie AG> podjął rzeczowej dyskusji, skompromitował tzw. "władze" Mandragoratu w AG> oczach - jak myślę - większości mieszkańców.
AG> Czy Prezydentem może być osoba, która trafia tak zwana cholera przy AG> każdej możliwej okazji, która rzuca błotem na wszystkich wokoło?
AG> Zastanówcie się nad tym. Pamiętajcie, że to niestety może być AG> Prezydent naszego kraju. Czy naprawdę chcecie żyć ze świadomością, że AG> ujawnienie prawdy wiąże się z groźbami i furią fanatyka? Chcę dodać, AG> że tym kończę wypowiadanie się na liście. Wierzę, że chaos AG> Wandystanowi może tylko zaszkodzić i to niech będzie oficjalnym AG> powodem zakończenia dyskusji. To był mój ostatni mail do czasu AG> uspokojenia się sytuacji związanej z moja osoba tak na liście AG> dyskusyjnej, jak - przede wszystkim - poza nim. Mam jedynie nadzieję, AG> że za tym, czego nie widać na LD, nie stoi Prezydent.
Nie wiem co towarzysz chciał uzyskać, ale własnie bez rzucania monetą zagłosowałem na towarzysza Kellera.
-- Pozdrowienia, towarzysz Szmrek GG: 6077612 ---------------------------------------------------------------------- INTERIA.PL | Kliknij po wiecej >>> http://link.interia.pl/f18c1Received on Sun 06 Nov 2005 - 15:02:46 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET