>Towarzyszu!
Nikt nie jest pozbawiony wad. Jednak sadzę, ze każdy może zirytować się na wieść o ujawnieniu jego prywatnej korespondencji... A jej ujawnienie jest czynem karygodnym. Czy towarzysze wiedza cos o wyroku sadowym tow. Kellera i przekupywaniu przez niego mediów?
Przestańcie wreszcie pieprzyć Towarzyszu! Moja sprawa jako Bartłomieja barona Jasińskiego w Królestwie Dreamlandu została umożona wraz ze zrzeczeniem sie obywatelstwa (de facto śmiercią wirtualną). Jako Aleksander Keller pojawiłem się już później. Jakie "przekupywanie" mediów?
-- Pozdrowienia, Argar Gigreton P.S. To się robi co raz mniej irytujące lecz coraz bardzie śmieszne i żałosne. pozdrawiam KellerReceived on Sat 05 Nov 2005 - 03:45:35 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET