>Dziękuję za odpowiedz na mój e-mail. Jednak kilku rzeczy wciąż nie
rozumiem. Jak można stawiać na jednej szali tak zwana "zdradę", która
może być walka o pewne ideały oraz tak pospolite przestępstwo, jak
fałszowanie tożsamości?
Sprawa dotyczy wielokrotnych tożsamosci w Królestwie Dreamlandu. Postępowanie w mojej sprawie zostało umożone. Co innego, ze moich Towarzyszy z SPD skazano.
>Pierwsze może być wywołane szczytnymi
pobudkami, ale drugie jest po prostu ohydnym przestępstwem! W
demokratycznym, socjalistycznym kraju nie powinno się składać losów
Narodu w ręce przestępców!
Pogrążą sie Towarzysz - Aleksander Keller nie jest w Wandystanie przestępcą. Za takie słowa się słono płaci i przeprasza.
>Czy towarzysze wiedza cos o przekupywaniu
przez tow. Kellera dziennikarzy? Ponoć miała miejsce taka sytuacja z
zagranicznym pismem... zresztą, czy to ważne, z jakim? Obiektywność i
niezależność prasy istnieje wszędzie, tak w prawie, jak i ludzkiej
moralności!
To juz jest szczyt bezczelności i chamstwa. Dowody do jasnej cholery! Jakiej gazety? Jakie przekupstwo?!
-- Pozdrawiam, Argar Gigreton Aleksander KellerReceived on Sat 05 Nov 2005 - 03:40:56 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET