Wybacz, ale tradycja jako argument niekoniecznie mnie przekonuje.
> ktora nakazuje
>organizowanie debat. To ze kwiatoni bywaja nieobecni nie oznacza, ze
>nalezy autorytatywnie zakladac, ze tak bedzie zawsze.
A to, że dwóch kwiatonów jest zawsze nieobecnych, a dwaj pozostali mają zasadniczo wspólną, koalicyjną opinię? To nie jest autorytatywne założenie, ale zwyczajna logika.
>Trzeba
>zdecydowanie debaty wyznaczac- najwyzej nikt sie nie odezwie, a ustawa
>moze kilka dodatkowych dni zaczekac.
To jest, moim zdaniem, strata czasu w wysublimowanej formie.
Pozdrawiam,
Asmodeusz
Received on Mon 31 Oct 2005 - 07:32:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET