Przy pierwszych projektach (i na privie) uzasadniłem to zwyczajnością i niewielkim znaczeniem głosowań. Było niemal pewne, że każdy zagłosuje za. Przyznał mi towarzysz słuszność.
Jedyną zupełnie nową ustawę przyjętą do tej pory (o SAL) poddałem pod publiczną dyskusję na LDMW. Aktywność była nikła, jedynie Mandragorzy okazali poparcie i dali sporo cennych porad.
W tej chwili za bezcelowe uważam poddawanie projektów pod debatę. Jest tylko dwóch aktywnych kwiatonów - ja i tow. Nowak. Konsultujemy decyzje przez gg. Camela i Boreeda ani widu, ani słychu. Od czasu się pojawią i zagłosują. Smutne, ale prawdziwe.
Pozdrawiam,
Asmodeusz
Received on Mon 31 Oct 2005 - 03:47:34 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET