Przemówienie lidera LOK

From: Asmodeusz <asmodeusz666_usunto_at_autograf.pl>
Date: Sun, 30 Oct 2005 00:00:19 +0200


Towarzysze!
Urodziłem się w Moskwie, małej wiosce pod Grodziskiem. Obie moje matki były pielęgniarkami. Wiem, co to bieda, wiem, czym jest kapitalistyczny wyzysk, wiem, czym jest ciężka praca od rana do nocy (między ósmą a szesnastą)... Krew burzy się w moich żyłach, gdy wspomnę na ciemiężycieli Ludu Pracującego Miast i Wsi. Przybyłem do Wandystanu z reputacją zwykłego przestępcy. Tutaj znalazłem dom, znalazłem ludzi, którzy nauczyli mnie, czego tak naprawdę potrzeba v-światowi. W ostatnich dniach uczestniczyłem w kształtowaniu wewnętrznej polityki Wandystanu. Poznałem wielu wspaniałych obywateli, a przed wszystkim stanąłem w obliczu decyzji, która - być może - wpłynęła na wybór Prezydenta. Decyzja o zawarciu koalicji z SPW. Cieszę się, że Prezydentem został tow. Keller. Nie mam żadnych zarzutów co do polityki prowadzonej przez niego w ciągu ostatniej kadencji. Wierzę, że poprowadzi Lud dalej drogą socjalizmu. Dziękuję, że wszystkim wyborcom, którzy oddali głos na lewicę. Na sojusz lewicy komunistycznej - LOK-SPW.

WIECZNOŚĆ ZACZYNA SIĘ DZIŚ!!! Mit sozialistischen GruBen,
Asmodeusz Received on Sat 29 Oct 2005 - 15:00:53 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET