the World of Vandness

From: baal_katan <baal_katan_usunto_at_o2.pl>
Date: Thu, 27 Oct 2005 08:42:29 -0000


Wychodząc na przeciw tow. Czekańskiemu postanowiłem rozszeżyć świat gry już od razu.

Będzie można wybrać pomiędzy
Vampire: the Vandisquarade (inaczej Vandistan by Night) a Werewolf: the Vandocalypse (inaczej Rage accross Vandistan) już na starcie, w obrębie jednego systemu the World of Vandness.

Jeśli oczywiście sensowna ilość osób będzie chciała zagrać Were-m. Inne produkty White Wolf znam zbyt słabo by pokusić się o ich poprowadzenie.

Założenia RaV:

Możliwość wyboru pomiędzy:

Typami Zmiennokształtnych: Garou (Wilkołaki), Nuwisha (Kojotołaki) Gurahl (Niedźwiedziołaki),Corax (Krukołaki) Bastet (Kotołaki), Szczurze Plemię (wiadomo), Mokole (Zmiennokształtne Gady), Rokea (Rekinołaki), Ananasi (Pająkołaki)

Rasami: Homid, Metys, zwierzęcy odpowiednik (Lupus, Suchid, Feline, Corvid, Ursine itd)

Patronaty: Ragabash, Teurg, Filodoks, Galiard, Ahroun

Plemiona u Garou: Czarne Furie, Czerwone Szpony, Dzieci Gai, Fianna, Gnatożuje, Milczący Wędrowcy, Patrzący w Gwiazdy, Pomiot Fenrisa, Srebrne Kły, Tubylcy Betonu, Uktena, Wendigo, Władcy Cieni, Tancerze Czarnej Spirali (jak ktoś lubi)

Plemiona u Bastetów: Bagherra (Pantera), Balam (Jaguar), Bubasti (Koty mitologii Egipskiej), Khan (Tygrys)

Proponuje by towarzysz Khand był Bastetem z plemienia Khan :)

Pumonca (Pantera), Simba (Lew), Swara (Gepard) Qualmi (Ryś)

Dochodzi również 5 konwencji charakterystycznych dla RaV:

"Vivere militare est

   Otwórz podstawkę na dowolnej stronie. Twoim oczom ukażą się drapieżne i pełne przemocy ilustracje. Życie garou bez wątpienia jest walką. Prosty z tego wniosek: system polega na rozróbie. Jesteś w końcu zwierzęciem, nie ma tu miejsca dla ludzkich uczuć. Wszędzie tylko krew i rozszarpane ciała. Zapowiada się fajne, nie? Zwłaszcza jeśli w bojowej formie crinos jesteś dwu i pół metrowym, przerażającym połączeniem wilka i człowieka, masz do dyspozycji 20- centymetrowe pazury, które tną niczym noże rzeźnickie. Mało tego, twoja paszcza, opatrzona w rząd lśniących zębów, jest zdolna zgruchotać nawet najtwardsze kości. Jeśli wpadniesz w furię można cię bez większej przesady porównać do małego czołgu. Tak, tym bardziej, że zabicie ciebie konwencjonalną bronią graniczy z cudem. Dołączmy do tego fakt, że takie czołgi rzadko kiedy występują samotnie. Można je spotkać w mniejszych lub większych formacjach, zwanych watahami. A na sam koniec: koszmar, nawiedzający twoje sny, może wejść do twej sypialni prosto przez ścianę!

   Ktoś kiedyś napisał, że Wilkołak jest jedynym systemem, w którym można przeciwnikowi dosłownie urwać głowę.

   Jednym słowem: Panowie, rozpierducha na całego!

   Ten punkt widzenia jest bardzo rozpowszechniony wśród graczy. Jest to zwykle pierwsze wrażenie jakie wynosimy z sesji. Czy musi tak być zawsze? Czy wszyscy tak grają?
Otóż nie.

   Postaram się postawić sprawę w nieco innym świetle.

Wilkołak jako epicka opowieść o bohaterze

   Garou jest rycerzem.
   Codziennie staje przed dylematem: Po co biorę do ręki ten rdzawy, zakrwawiony miecz? Dlaczego cały czas narażam życie? Przecież mogę osiąść spokojnie na włości i gospodarować szczęśliwie do końca moich dni. Ja jednak będę szedł na plugawe szeregi wroga i trupem ścielał gęsto pole bitwy. Rzucę wtedy przed moim alfą Żmijowe sztandary i cały szczep będzie się radował chwalebnym zwycięstwem. Jednak moja pierś, okuta w blachę, kiedyś posmakuje wbijanej w nią stali. A jeśli to będzie dzisiaj? Moja krew zbroczy źdźbła zielonej trawy. Mimo bólu umrę z uśmiechem na twarzy. Nikt oprócz Niej nie dojrzy zasłoniętego przyłbicą oblicza. Nikt prócz Gai...   A kiedy moja dusza sięgnie bram niebios, gdzieś tam w odmętach Umbry będzie czekał na mnie wieczysty spokój. Kto wie, może tu, na ziemi, jakiś Galiard z mojego plemienia, ze Srebrnych Kłów, zanuci przy ognisku podczas Zgromadzenia pieśń, opiewającą czyny dzielnego Ahrouna, Srebrnego Ostrza...
  Czy którakolwiek Twoja postać umierała z uśmiechem na ustach?

Wilkołak jako tragedia

   Od samego początku życie garou okraszone jest bólem. Już od narodzin był innym dzieckiem. Zbyt łatwo dawał się ponieść kipiącym uczuciom i emocjom. Twardy na ciele, ale wrażliwy i czuły na duchu. Przyroda - zawsze go pociągała, fascynowała i oczarowywała. Widział więcej niźli jego rówieśnicy. Kiedy wszedł w okres burzliwych, nastoletnich przemian, jego krew spłynęła gniewem. Problemy w szkole, w domu, wśród kolegów. Możliwe, że zranił kogoś w przepływie złości. Nie potrafi już panować nad emocjami i instynktami, a więc załamuje się i popada w depresję. Później są już tylko koszmary, ustawicznie nawiedzające go we śnie i na jawie. Coraz częściej śledzą go dziwne postacie niknące w tłumie. Wtedy poznaje brzemię, które przyjdzie mu nosić przez całe życie, brzemię samotności. Przyjaciele, ci "wierni do końca", już nie chcą go znać. Nieznajomi podświadomie wyczuwają gnieżdżący się w umyśle Szał, który coraz bardziej zaczyna kierować jego poczynanianiami. A marzenia? Po nich zostały tylko gruzy...

   W końcu nadchodzi czas Pierwszej Przemiany. Wyobraź sobie, co On musi czuć, kiedy budzi się w lesie, zziębnięty, przemoczony. Jego ubranie wisi w strzępach. Ale najgorszy jest ten metaliczny smak w ustach. Zakrzepła krew pokrywa całe dłonie. Niestety, nie jest to jego krew... Wkrótce znajduje ciało...

   A przyszłość... Wszyscy pragną jego futra i pazurów. Ludzie, podświadomie pamiętając czasy Impergium, widzą w nim tylko potwora. Magowie bazczeszczą święte miejsca, wampiry pragną odżywczej posoki. Łowcy ze srebrnymi kulami mordują całe watahy. Gdyby tylko zdawali sobie sprawę z tego, na kogo podnoszą rękę...

   Jak widać wilkołak jest postacią tragiczną. Od samych narodzin. TO jest zapisane w jego genach, przed TYM nie ma ucieczki.

   Czy kiedyś, w czasie gry, przeżyłeś oczyszczające Katharsis?

Wilkołak jako gotycki romans

   Szał to synonim silnych emocji, jakie targają garou. Nie można zapomnieć, że nie jest to tylko, gniew, nienawiść i żądza zemsty, ale także miłość i pożądanie, zachwyt i fascynacja, współczucie i troska. Jeśli nie pominiesz tego jakże istotnego faktu, Ahroun przestanie być już tylko krwawym wojownikiem.

   Nie traktuj tej cechy jako kolejnych kropek na karcie. Postaraj się odegrać rozchwianą emocjonalnie istotę, która równie łatwo zakochuje się, co popada w gniew. Im bardziej Szał przewyższa Siłę Woli, tym trudniej jest zapanować nad uczuciami.   Wyprani na poziomie emocjonalnym, szarzy ludzie miasta, już dawno utracili tę pierwotną dzikość serca.

   Gaja odbiera swoim dzieciom najpiękniejsze chwile ich życia. Czas, w którym poszukują prawdziwej miłości i zrozumienia przepada bezpowrotnie. Młode garou muszą zbyt szybko dorosnąć, zbyt wiele odpowiedzialności spada na ich barki.

   Szukając wybranki swojego serca, Lupin skazany jest na klęskę. Mieszkający w nim wilk nie pozwoli na stały związek z żadnym człowiekiem. Podwójne życie, ciągłe kłamstwa i napady gniewu mogą zburzyć nawet najsilniejsze uczucia. Czy będzie w stanie odejść, zostawiając za swoimi plecami pokrzywdzoną przez siebie dziewczynę?

   Odrzucony przez ludzi, czy znajdzie ciepło pośród takich jak on sam? Dopóki krew nie zacznie wrzeć w żyłach, będą dzielić między sobą szczęście. Wystarczy jednak tylko chwila słabości... Sami doskonale wiecie, jak pożądanie może storować naszymi działaniami. A co dopiero wilkołakiem...

   Słodko-gorzkie, romantyczne wątki warte są wprowadzenia do waszych Kronik. Pozwalają na niezwykle głębokie przeżywanie dramatu postaci, które prowadzicie.

   Czy kiedykolwiek tak na prawdę płakałeś na sesji?

Wilkołak otwiera oczy

   Świat W:A jest mocno przejaskrawionym odbiciem naszej rzeczywistości w mrocznym i krzywym zwierciadle paranoi. Istnieje tylko czerń i biel, nie ma tu miejsca na żadne pośrednie szarości. Dlategoteż te niezwykle silne kontrasty są tak bardzo widoczne.

   Żmij naprawdę nie istnieje, ale czyż nie widać skutków jego działalności? Obojętność na ludzką krzywdę, bezduszność, przestępczość, przemoc, ludzie umierający na ulicach, szesnastolatki mordujące swoje młodsze koleżanki. Pentex jest fikcją? A ginące gatunki zwierząt, piętrzące się tony odpadów, manipulujące tłumem mass-media, fast-foody, ogłupiająca, komercyjna muzyka?

   Fakt bycia garou pozwala nam spojrzeć z boku na całe nasze dotychczasowe życie, na beznadziejne cierpienie ludzi. Jest to jedyny system Świata Mroku, który uczy nas szacunku do życia. Ukazując zepsucie, jakie niesie człowiek, każe nam się temu.

   Ten drastyczny i szokujący obraz świata ludzi jest zestawiony z nieskalanym, pierwotnym pięknem natury. Bo cóż może się równać z delikatną, chłodną mgiełką, bijącą od wilgotnej trawy, od której odbijają się promienie złocistego, wschodzącego słońca? Z blaskiem księżyca, spływającym po szarym, wilczym futrze...

   Gra w Wilkołaka niesie ze sobą wiele ukrytych pomiędzy wierszami prawd, trzeba tylko umieć się ich doszukać...

   Czy doznania, wyniesiene z jakiejkolwiek sesji były na tyle silne, że zaczęły kształtować twój światopogląd?

   Jak sami widzicie rozgrywka wcale nie musi przypominać rzezi "bad guys'ów" z bandą Futrzaków w roli głównej."

... fragmenty wyjęte z tekstu polemicznego na temat Wilkołaka

Were jest moim ulubionym systemem WoD. Zaproponowałem wcześniej Wampira, bo on ma zwykle większe wzięcie. Ale liczę, że któs zdecyduje się stanąć po stronie Gai.

BAAL KATAN Received on Thu 27 Oct 2005 - 01:42:34 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET