Też niestety uważam, że Olejniczak nie zmieni na prawdę oblicza SLD.
Zrobił na razie kilka bardzo fajncyh rzeczy, jak choćby odsunięcie baronów
wojewódzkich od władzy w zarządzie partii, ale pytanie, czy będzie go
stać na jakieś głebsze zmiany. Niezbyt w to wierzę, miejmy nadzieję, że
jednak się na to zdobędzie.
>
>A ja licze, ze Kwasniewski 23 grudnia wyjedzie z Palacu, 24 zje
>wigilijna kolacje, a po swietach zabierze sie za budowe nowej, duzej,
>nowoczesnej partii lewicowej, na gruzach SLD, SdPL, PD i paru
>pomniejszych srodowisk. Partii, ktora bedzie miala swoje skrzydlo
>liberalne i socjalne, jak kazda duza lewica europejska, z ktorej znikna
>ponure geby Oleksego (to zalatwil juz Sad Lustracyjny), Millera,
>Jaskierni, Iwinskiego i innych lesnych dziadkow, ktora wygra wybory
>parlamentarne w roku 2009, a Kwasniewski zostanie Premierem.
To jest na prawdę bardzo miła perspektywa. szkoda, że tak mało prawodopodobna. A co wymienionych partii, to nie wiem, czy PD mozna nazwać lewicą, to są raczej zwykli liberałowie, ciężko ich porównywać do SLD i SDPl.
>Nie stac nas na to, zeby takiego polityka oddawac do ONZ-u.
Zgadzam się, przy tak znaczącym niedoborze sensownych polityków trochę szkodaby było Kwaśniewskiego za granice wysyłać. Choć, taka ewentulaność też ma swoje zalety...
Krzysztof kaw. Bojar Received on Tue 25 Oct 2005 - 11:57:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET