Edykt budżetowy okresla wył±cznie wydatki, które pokrywane s± z konta dochodów, którymi administruje Mandragora Khand.
> Rozumiem że podstawy są w ustawach, ale mi chodzi o
konkretne liczby (ile engelsów wpłynęło z rejestracji firm).
Prosze pytać o to Mandragora. Ja jedynie mogę wiedzieć ile jest na koncie dochodów i wydatków. Póki co nie mamy jeszcze wpływów np. podatkowych, którymi RKL by się zajmowała.
>>> Pana
program jest spójny i kompetentny, ale zakłada spory wzrost
wydatków. Wiem od tow. Khanda że jest nadwyżka budżetowa, rozumiem
że będzie ona równoważyć te wydatki... jeśli się mylą to czy są w
pana programie przewidzaine podatki lub jakieś dodatkowe opłaty
parapodatkowe?
Od pocz±tku twierdziłem, ze nie można drukować wiecznie pieniędzy , ze trzeba bedzie równoważyć budżet. Trzeba będzie to prędzej czy póĽniej zrobić - wprowadzić opodatkowanie (to plany na przyszło¶ć). Obecnie ustawa o finanasach daje możliwosć (na razie nie wykorzystywan± gdyż s± nadwyżki budżetowe) opodatkowania produkcji jednostki w Cintrze.
>>Ja bym poczekał z firmami państwowymi do czasu unifikacji naszego
rynky z Sarmackim. Wzrośnie wydatnie ilość podmiotów gospodarczych,
więc może inerwencjonizm nie będzie konieczny
Jeżeli nie będzie konieczny to się państwowych firm nie wprowadzi, natomiast przejawem interwencjonizmu moga być inwestycje infrastrukturalne.
>Towarzyszu domyśliłem się że popudzi popyt... Chodzi mi o to jaki
wpływ będzie miała już gotowa droga (czy po prostu sobie będzie,
czy infrastruktura wpłynie np na transport, za bardzo sobie tego nie
wyobrażam, proszę mnie oświecić, i innych wyborców również)
To jest kwestia odpowiedniego ustawienia systemu gospodarczego. ja bym widział to np. jako ustalenie odległosci między miastami - np. transport z Frodowic do GWS były tańszy niż do Sigmastadt, co wpłynęło by na ceny.
>Z Civką byłby świetny pomysł, gdbybyśmy wspólnie z innymi vpaństwami
utworzyli jeden system zbrojeniowy (co sądzę byłoby trudne)
Z Sarmacj± i Solardi± zapewne uda się to stowrzyć, co z reszt± państw - to przyszło¶ć.
>Państwo które realizuje cele społeczne, a przy okazji nie jest
mordęgą dla jednostek przedsiębiorczych nie istnieje w realu. Jeśli
uda się towarzyszowi Prezydentowi stworzyć taki twór w virtualu to
może możnaby pomyśleć o virtualnej nagrodzie Nobla w dziedzinie
ekonomii. Wtedy towarzysz pierwszy by ją otrzymał.
Sądzę jednak że prawa rynku są uniwersalne i rozdawnictwo też ma
swoje granice (w naszym przypadku jest to owa nadwyżka budżetowa).
Ma swoje granice rozdawnictwo. A gdyby tak się udało? Przypominam, ze wirtualna gospodarka jest inna od rzeczywistej - tu wyżywienie, ubranie i mieszkanie nie jest obowi±zkowe, zatem wydatki na takie cele socjalne budżetu nie obci±żaj±, mog±c jednocze¶nie wypełniać wszelkie inne zadania społeczne nie rujnujac inicjatywyw prywatnej.
>Wydaje mi się że to Scholandii (w końcu Schola) priorytetem jest
wiedza i wykształcenie, ciężko będzie ją dogoniń, jeśli pana ekipie
się uda to może towarzysz dostanie kolejnego v-Nobla
Ideały s± po to by d±żyć do nich, a nie je osi±gn±ć (który¶ z filozofów raczył to powiedzieć). Nie s±dzę by było trudne dogonięcie Scholandii. Wszystko zalezy od priorytetów i niesięganie kilku strok za ogon (np. silna gospodarka i nauka by wystarczyły za 2 główne punkty tzw. racji stanu).
>Dziękuję uprzejmie, również pozdrawiam
BAAL KATAN pozdrawiam
A.B. Keller Received on Tue 25 Oct 2005 - 05:08:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET