Pierwszy raz w zyciu glosowalem w roku 1995- wtedy byl Kwachu i Walesa, czesc znajomych glosowala na jednego, czesc na drugiego, byly spory i klotnie, czulo sie te rywalizacje. Dzisiaj znam osobiscie 3 osoby, ktore glosowaly na Kaczora- swoja ciocie, Skarbniq i Rafala Szczesniewskiego! WSZYSCY moi znajomi i czlonkowie mojej rodziny, bez wzgledu na poglady-prawicowe, czy lewicowe, glosowali w drugiej turze na Tuska, poza kilkoma, ktorzy oddali glos niewazny, lub nie poszli. Na GG mam ok 190 kontaktow, i niemal wszyscy maja w opisie tresci antykaczynskie. tymczasem Kaczynski wygral- i to jest fascynujace. Po prostu dwa swiaty, totalnie obok siebie.
m. Received on Mon 24 Oct 2005 - 12:18:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET