W Twoim liście datowanym 24 października 2005 (19:32:52) można przeczytać:
> Szanowni Państwo!
> W związku z tym co zostało wypowiedziane na listach dyskusyjnych
> Księstwa Sarmacji i Mandragoratu Wandystanu, postanawiam je opuścić.
> Oceniono człowieka, który nie zdążył jeszcze nic jako prezydent zrobić,
> który tan na dobrą sprawę jeszcze prezydentem nie jest. W jego stronę padły
> oszczerstwa, i oskarżenia, kłamano o nim. Ponadto uważam takie komentarze za
> zbytnie mieszanie świata realnego z światem wirtualnym. Wiadomo, wirtual bez
> reala nie może istnieć. Ale nie przesadzajmy. Bo tak naprawdę nie głosowały
> wirtualne postaci którymi jesteśmy, ale ci ludzie realni.
> Na koniec pozwolę sobie zacytować Księgę nad Księgami:
> "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim
> sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu
> to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie
> dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z
> twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze
> swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata."
> (Mt 7:1-5)
> Z poważaniem
> MB
To obywatel nie wie, że religia to opium dla mas? Nie akceptuje takiej
prowatykańskiej i antywandyjskiej postawy. My to poradzimy sobie sami.
Po to mamy sprawnie funkcjonujące sądy.
Jeśli jest wina to musi być kara.
Z socjalistycznym pozdrowieniem
Jedi
Received on Mon 24 Oct 2005 - 10:29:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET