Siedząc przed telewizorem i ogląjąc wieczór wyborczy (najpierw, po usłyszeniu wyników sondazowych potłukłem szklankę, ale to szczegół :)), moją głowę nawiedziło kilka myśli. Prócz ogólnego zniesmaczenia, była jeszcze jedna.
Lech Kaczyński najpewniej zostanie Prezydentem. Będzie to miało
pewnie spory wpływ na nasze życie, ale weźmy pod uwagę jedną rzecz:
choćby w Polsce rządził i Giertych, nie będzie to w stanie zmienić
wiele w, pewnie nie ogromnej części naszego życia, jaką jest nasza
druga, wirtualna osobowość. Ale, proszę Państwa. Kiedy będziemy
mieli dość, każdy z nas zamieni się w
dziennikarza/posła/prezydenta/sędziego/króla/przedsiębiorcę i
chociaż na chwilę zapomni o tym, co mu nie odpowiada. Bez względu na
to, czy nie podoba mu się to, że Lech Kaczński jest Prezydentem, czy
to, że PO ma tak dużo posłów, czy na to, że lewica w ogóle weszła do
Sejmu ;).
Poza tym zawsze można mieć nadzieję, że Lech Kaczyński będzie doskonałym Prezydentem... "Mieć odrobinę optymizmu na codzień..."
Ja tym czasem udaję się na nocną zmianę i wpadnę na chwilę na rozprawę do SN. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy nawzajem ciągają się po sadach. I tych wirtualnych (bo dzięki nim mam pracę) i tych w realu (bo można się czasem pośmiać :)).
-- Dekameron Michał Paweł Sobczak Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Generalny Inspektor Skarbu *** http://www.wandystan.only.pl/sn *** Gadu- gadu: 3186643 :: ICQ:331193240 tlen: michal-sobczakReceived on Sun 23 Oct 2005 - 13:31:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET