Ja też nie mam nic przeciwko niemu, zrobił on swoje, na pewno popisał się
wielka odwagą i tak dalej, ma swoje zasługi, ale moim zdaniem po prostu
przecenia sie jego znaczenie jako jednostki. Nie on sam ruszył naród do
działania, on tylko w pewnej części mu przewodził, a teraz mówi się tak,
jakby bez niego Polska nadal byłaby w komuniźmie. Uważam, że jeśli on
by tego nie zrobił, to kto inny stanął by na czele Solidarności i zdziałał tak
samo wiele, a może i znacznie więcej. Co do tych ataków na nego, to mnie
denerwują one nie mniej niż Pana.
>
>Wydaje mi się, że Pan/Towarzysz raczej nie jest tutaj gospodarzem i to nie
>Pan/Towarzysz bedzie mi mówił co mam robić. Bo chyba nie jest jeszcze
>Pan/Towarzysz Wandejczykiem, prawda?
>
Nie jestem Wandejczykem, po prostu taka jest moja opinia na tą sprawę,
Mandragor Krupiński uważa inaczej, tymbardziej nie mam zamiaru trwać
przy swoim. Po prostu uważam, że jak taka jest oficjalna forma w danym
kraju, to mi lub Panu, jako gościom, wypada się dostosować.
Krzysztof kaw. Bojar Received on Tue 11 Oct 2005 - 05:26:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET