> Ach tak, Wałęsa, wielki przywódca, twórca solidarności... Wmawiali mu
> przez kilkadziesiąt lat, jaki to on był ważny, to sam wreszcie w to
> uwierzył. A moim zdaniem na jego miejscu mógłby stanąć prawie
> ktokolwiek z liczących się działaczy antykomunistycznych obdarzonych
> pewna charyzmą.
Ale on stanął i to on poprowadził ludzi do obalenia reżimu. Równie dobrze możnaby powiedzieć, że ktoś inny z charyzmą mógł stanąć na czele, np. Wielkiej Brytanii w czasie II Wojny Światowej.
Nie nawidzę takiego pieprzenia, że on nic nie zrobił, że zdradził kraj itd. Ale do cholery jasnej stanął na czele Solidarności i to on poprowadził Naród do tego, żeby wykurzyć komunistów z Polski. I za to co zrobił powinniśmy mu być wdzięczni. A to, że mu wmawiali, że był wielki itd. to nic nie znaczy. Bo on był WIELKI. Ale już nie jest - czasami wydaje mi się, że powinien już jechać na te swoje ryby i tam zostać, bo polityka mu nie wychodzi.
> Zapewne nikogo to za bardzo nie uraziło ja bym jednak prosił, aby na
> terenie Wandystanu jednak używać oficjalnej formy, czyli per
> "towarzyszu". Taki jest zwyczaj i moim zdaniem najlepiej go stosować,
> nawet jeśli się nie jest Wandejczykiem.
Wydaje mi się, że Pan/Towarzysz raczej nie jest tutaj gospodarzem i to nie Pan/Towarzysz bedzie mi mówił co mam robić. Bo chyba nie jest jeszcze Pan/Towarzysz Wandejczykiem, prawda?
-- Michał kaw. Czarnecki h. Geschenke Obywatel Gellonii Admirał KSZ, Kapitan-Komodor FGReceived on Mon 10 Oct 2005 - 11:53:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET