Re: Wandystan: do Pana Kellera

From: Prezydent MW <aleksander.keller_usunto_at_wp.pl>
Date: Mon, 10 Oct 2005 16:06:00 +0200


> Pozwolę sobie na kilka słów komentarza, chociaż doskonale zdaję
> sobie sprawę, że Pan Keller znów będzie doszukiwał sie w tym
> inspiracji przez LWR etc. (...) najmniej piany.

O ile sobie przypominam, a zapewne dobrze, to w ostatnim poście na ten temat, prowadziłem wywód, że niebycie członkiem partii politycznej nie oznacza że się tej partii nie popiera i jej nie sprzyja.

>
> Mnie, ze względów oczywistych, najbardziej interesuje pańska
> działalność jako prokuratora, a raczej pseudo- prokuratora.
> Wspomnieć należy choćby sprawę III-K/2/2005 przeciwko sekretarowi
> Altharinowi. Oskarżenie oczywiście zostało przez sąd oddalone, a
> wyrok w dniu jutrzejszym się uprawomocni. Wniósł Pan akt
> oskarżenia... Ale akt ten brzmi praktycznie rzecz biorąc jak prośba
> o ułaskawienie. Zacytuję choćby fragment wspomnianego aktu:
>

Za namową Tow. Mandragora Winnickiego, który stwierdził [nie szukam teraz tego posta wiec jak pamietam] - niech lepiej to sąd oceni; zgłosiłem sprawę do sądu.

> Skoro twierdzi Pan, że Tow. Altharin został powołany na pracownika
> WMP WPP, co oznacza, że winien nie jest, to po kiego grzyba składa
> Pan akt oskarżenia?

"Po takiego grzyba" by to konstytucyjnie uprawniony organ władzy sądowniczej podjął decyzję. Widać nie jest to oczywiste dla Sędziego Trybunału Ludowego. Przykro.

Dlaczego nie popiera Pan oskarżenia nie
> wygłaszając mowy końcowej, ani też nie rezygnując z jej wygłoszenia,
> wykazując totalną ignorancję podczas sprawy? Prokurator jest
> zobowiązany do wnoszenia i POPIERANIA oskarżenia. Pan tego nie
> robił. Jeśli postępowanie karne wskazuje na niewinność oskarżonego,
> Prokurator powinien odstąpić od oskarżenia. Tego też Pan nie zrobił.
> W ogóle w sprawie niewiele Pan zrobił. Oskarżony Altharin jest
> niewinny. Nie udało się Panu udowodnić mu winy. Z resztą mam dziwne
> wrażenie, ze sam Pan tego nie chciał. Chce się Pan odwoływać? Proszę
> bardzo! Ma Pan jeszcze całe trzy i pół godziny na apelację!
>

Nie interesuje mnie ta sprawa. Wypełniałem wyłącznie swoje obowiązki jako PK. Przypominam, że to nasi rodzimi liberałowie akrzyknęli go bezprawną tubą propagandową stanu wyjatkowego, nie ja.

> Sam z resztą zna Pan z autopsji procesy o klonowanie... W jednym z
> nich został Pan nawet prawomocnie skazany... Nie komentuję
> rozstrzygnięcia sądu- z zasady wyroków nie komentuję. Jednakże
> bezspornym pozostaje, że Pan Bartłomiej Jasiński jest przestępcą, bo
> wina została mu udowodniona prawomocnym wyrokiem sądu, od którego to
> wyroku nawet się nie odwoływał...

Kłamie Pan. Jest to kolejne perfidne kłamstwo pod moim adresem w ciągu kilkunastu postów. To niegodne urzędu jaki Pan sprawuje. Dlaczego? Będąc Obywatelem Królestwa Dreamlandu jako Bartłomiej baron Jasiński zostałem oskarżony wraz z grupą działaczy Socjaldemokratycznej Partii Dreamlandu o posiadanie wielokrotnych tożsamości. Proces nosił wiele znamion procesu politycznego, gdyż dotyczył liderów jedynej partii demokratycznej - opozycyjnej względem Artura I Piotra i jego kliki. Faktem niezbitym jest że William Cromwell Przewodniczący SPD oraz Marcin Bohema Sekretarz i Włodek - członek i Bartłomiej baron Jasiński zostali skazani na banicję na 17 tygodni i utratę tytułu przez ostatniego wymienionego. Wobec powyższego została wniosiona apelacja [daty nie pamiętam, ale wskazuje na to chociażby fakt, że dalej prowadzono postępowanie w II instancji]. W dniu 7 grudnia ubr. umorzono postępowanie wobec B. Jasińskie z powodu ustania. Nie mówię, ze nie byłem oskażany. Twierdzę, że kłamie Pan w zakresie, że: 1. "został Pan nawet prawomocnie skazany" 2. "d którego to wyroku nawet się nie odwoływał... " Będę starał się w najbliższym czasie wystąpić przeciwko Panu Sobczakowi na drogę cywilną o zniesławienie mojej osoby.

Chyba, ze nastąpiło oczywiście
> zatarcie skazania, jeśli takowe w prawie karnym dreamlandzkim w
> ogóle istnieje... Ale ani istnienia instytucji zatarcia, ani też
> samego faktu dokonania się tegoż wobec osoby skazanego Jasińskiego
> sprawdzać mi się po prostu nie chce.
>

I to jest ignotacja. Zapraszam www.dreamland.l.pl/sk - bardzo przejrzysty serwis, nie będzie miał Pan trudnosci ze znalezieniem przyczyn twierdzenia o Pańskim kłamstwie.

> Ciekawi mnie, dlaczego faktycznie domagał się Pan listy osób
> głosujących na LWR... Nie wie Pan, że wybory są tajne? Jeśli ma Pan
> co do tego wątpliwości, proponuję się doedukować.

Wypowiadałem się na ten temat. Personalne zagrywki zostawiam Panu i nie będę polemizował.

>Ciekaw jestem, jak
> bardzo oburzyłby się Pan, jak wielki miałby Pan atak żółci, jak
> bardzo by mnie zbluzgał, gdybym, będąc prokuratorem zażądał takiej
> listy...
>

A jakieś to w Pańskiej pokrętnej logice ma znaczenie kto na kogo głosował? Czy uważa Pan, że bym przekonał twardy elektorat LWR do swojej osoby w kontaktach bezpośrednich? Wielce wątpie.

> Szanujmy się nawzajem. Ja nie olewam pańskich
> wniosków w SN, Pan nie olewa mojego wynagrodzenia.
>

No to przecież wobec Pańskiego stwierdzenia to tow. Nowak - komisarz ludowy lekceważy Pańskie wynagrodzenie.

> Rzecz czwarta: Pozbycie się sprawy I posiedzenia ChL jak zgniłego
> jajka.

Opinia subiektywna nie uzasadniona.

> Konstytucja mówi, że Prezydent wybory zarządza i zwołuje
> pierwsze posiedzenie. O prowadzeniu nie mówi nic. Nie rozumiem,
> doprawdy nie rozumie, dlaczego podrzucił Pan owo jajko akurat
> mandragorowi Krupińskiemu,

Dlaczego on mi je podrzucił? Przecież moja reakcja była odpowiedzią na jego powiedzmy sugestię. Prezydent MW nie ma uprawnień do prowadzenia obrad Churału Ludowego.

>To Pan zarządza je i zwołuje
> Churał na pierwsze posiedzenie.

Tak tez uczyniłem. Dla przykładu Prezydent RP też zwołuje I Posiedzenie Sejmu RP, ale go nie prowadzi.

> Życzę miłego wieczora. I proszę się za bardzo nie rzucać

Rozumiem, że "rzucanie się" to polemika z Panem Sobczakiem. Czekam zatem na Pańskie "rzucanie się" w stosunku do mojej odpowiedzi.

>, bo złość
> piękności szkodzi, a buzia z fasonu wychodzi. Poza tym, jak ostrzega
> leblandzki Minister Zdrowia i Opieki Społecznej, częsta i intensywna
> złość powoduje trwały uszczerbek na zdrowiu. Chyba, że oczekuje Pan
> premii za pracę w warunkach szkodliwych, tudzież odszkodowania za
> trwały uszczerbek na zdrowiu (zdrowie pozostawmy bez uściślenia).
>

Myślę, ze bardziej adekwatnym miejscem dla takiego stwierdzenia byłby sarmacki "Poniedziałkowy Humor".

> --
> Michał Paweł Sobczak

Aleksander Bartłomiej Keller Received on Mon 10 Oct 2005 - 07:04:39 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET