Re: Wandystan: do Pana Kellera

From: Michał P. Sobczak <ramzes_usunto_at_moja.infojama.pl>
Date: Sun, 9 Oct 2005 23:39:09 +0200


Witam.

Piotr Krupinski, dnia 9 października 2005 (19:18:38) napisał(a):

> Zawiodl mnie pan bardzo Panie Prezydencie.

  Pozwolę sobie na kilka słów komentarza, chociaż doskonale zdaję   sobie sprawę, że Pan Keller znów będzie doszukiwał sie w tym   inspiracji przez LWR etc. Mam nadzieję, że od trawienia kolejnych   pańskich oskarżycielkich wywodów nikt z czytelników nie dostanie   zgagi, niestrawności czy innej nadkwasoty. Poglądy są moje i tylko   moje, więc proszę nawet nie próbować znów taniej propagandy w   postaci obrzucania błotkiem i rzucania mięskiem w churałową   opozycję. Zapewniam Pana, że potrafi Pan używać rzeczowych   argumentów, nie schylając się do poziomu rynsztoka... Jednak kiedy   argumentów brakuje, rynsztok najlepszy, prawda? Jak już kiedyś   Panu napisałem, do polityki powracać nie zamierzam, więc śmiało   może sobie Pan odpuścić również wyzywanie mnie od karłów reakcji   etc., etc. Życzę miłego czytania i jak najmniej piany.

  Mnie, ze względów oczywistych, najbardziej interesuje pańska   działalność jako prokuratora, a raczej pseudo- prokuratora.   Wspomnieć należy choćby sprawę III-K/2/2005 przeciwko sekretarowi   Altharinowi. Oskarżenie oczywiście zostało przez sąd oddalone, a   wyrok w dniu jutrzejszym się uprawomocni. Wniósł Pan akt   oskarżenia... Ale akt ten brzmi praktycznie rzecz biorąc jak prośba   o ułaskawienie. Zacytuję choćby fragment wspomnianego aktu:

  "4. Mandragorzy korzystajac z przepisów Ustawy o sprawowaniu wladzy   wykonawczej, ustawodawczej i sadowniczej podczas stanu wojennego z   dnia 29 sierpnia 2005 r. powołali (wmniemaniu PK [Prokuratora   Krajowego- Aleksandra Bartłomieja Kellera- przyp. M.P.Sobczak]) na   pracownika przedsiębiorstwa Wandyjskie Media Publiczne WPP obywatela   Takarisa Altharina, tym samym przekazując część swoich ustawowych   uprawnień"

  Skoro twierdzi Pan, że Tow. Altharin został powołany na pracownika   WMP WPP, co oznacza, że winien nie jest, to po kiego grzyba składa   Pan akt oskarżenia? Dlaczego nie popiera Pan oskarżenia nie   wygłaszając mowy końcowej, ani też nie rezygnując z jej wygłoszenia,   wykazując totalną ignorancję podczas sprawy? Prokurator jest   zobowiązany do wnoszenia i POPIERANIA oskarżenia. Pan tego nie   robił. Jeśli postępowanie karne wskazuje na niewinność oskarżonego,   Prokurator powinien odstąpić od oskarżenia. Tego też Pan nie zrobił.   W ogóle w sprawie niewiele Pan zrobił. Oskarżony Altharin jest   niewinny. Nie udało się Panu udowodnić mu winy. Z resztą mam dziwne   wrażenie, ze sam Pan tego nie chciał. Chce się Pan odwoływać? Proszę   bardzo! Ma Pan jeszcze całe trzy i pół godziny na apelację!

  Rzecz druga: Sprawa Tow. Nowaka. Przed chwilą otrzymałem kopię   akt śledztwa i mało z krzesła nie spadłem. Sprawę tę powinien   zobaczyć sąd, bo wyjasnienia jakie przedstawił Tow. Nowak są raczej   ubogie, poza tym brakuje wyjaśnień trzech z pięciu osób, których   adresy IP się pokrywają. Jak dla mnie jest to wątła podstawa do   umorzenia śledztwa. Nie wypowiadam się odnośnie winy/niewinności   Towarzysza Nowaka, bo mam nadzieję, że sprawa trafi jednak do sądu,   żeby mozna było rozpoznać ją faktycznie niezależnie.

  Sam z resztą zna Pan z autopsji procesy o klonowanie... W jednym z   nich został Pan nawet prawomocnie skazany... Nie komentuję   rozstrzygnięcia sądu- z zasady wyroków nie komentuję. Jednakże   bezspornym pozostaje, że Pan Bartłomiej Jasiński jest przestępcą, bo   wina została mu udowodniona prawomocnym wyrokiem sądu, od którego to   wyroku nawet się nie odwoływał... Chyba, ze nastąpiło oczywiście   zatarcie skazania, jeśli takowe w prawie karnym dreamlandzkim w   ogóle istnieje... Ale ani istnienia instytucji zatarcia, ani też   samego faktu dokonania się tegoż wobec osoby skazanego Jasińskiego   sprawdzać mi się po prostu nie chce.

  Ciekawi mnie, dlaczego faktycznie domagał się Pan listy osób   głosujących na LWR... Nie wie Pan, że wybory są tajne? Jeśli ma Pan   co do tego wątpliwości, proponuję się doedukować. Ciekaw jestem, jak   bardzo oburzyłby się Pan, jak wielki miałby Pan atak żółci, jak   bardzo by mnie zbluzgał, gdybym, będąc prokuratorem zażądał takiej   listy...

  Rzecz trzecia: Polityka finansowa rządu: Dziś jest 9 października.   Budżet powinien zostać wydany 10 dni temu. Nie ma go do dziś. Zrzuca   Pan winę na buduarów. Powinien Pan znać nazwiska tych osób. Z resztą   nie jest trudno to sprawdzić. Wystarczy przejrzeć szefów WPK,   poczytać archiwum listy, a nie robić wielkie halo z tego tytułu, jak   był Pan to łaskaw uczynić. Poza tym wg nowej ustawy o finansach to   Komisarz Ludowy właściwy do spraw finansów publicznych jest   odpowiedzialny za budżet, dlatego też nie wiem, czemu akurat w   pańskich ustach pojawiła się piana. Ja rozumiem, że czuje się Pan   odpowiedzialny za swojego ministra, ale to chyba raczej on powinien   się bardziej przejąć i tłumaczyć niż Pan, nieprawdaż? Nie chodzi mi   o to, że chcę pieniędzy. Mam ich wystarczająco dużo. A mógłbym mieć   jeszcze więcej, gdyby nie to, że wielokrotnie zrzekałem się swojej   pensji, żeby redukcje wynagrodzeń z r-ki nie sięgnęły 75%... Chodzi   mi o zwyczajną zasadę. Szanujmy się nawzajem. Ja nie olewam pańskich   wniosków w SN, Pan nie olewa mojego wynagrodzenia.

  Rzecz czwarta: Pozbycie się sprawy I posiedzenia ChL jak zgniłego   jajka. Konstytucja mówi, że Prezydent wybory zarządza i zwołuje   pierwsze posiedzenie. O prowadzeniu nie mówi nic. Nie rozumiem,   doprawdy nie rozumie, dlaczego podrzucił Pan owo jajko akurat   mandragorowi Krupińskiemu, który z wyborami ma tyle wspólnego, że   odpowiada za nie od strony technicznej. To Pan zarządza je i zwołuje   Churał na pierwsze posiedzenie. Gdyby podrzucił Pan zgniłka do Sądu   Najwyższego... Byłbym w stanie zrozumieć. Myślę, że można zastosować   pewną analogię: skoro zwołuję, a przepisy nie mówią nic innego, mam   prawo prowadzić posiedzenie. Z resztą wedle przepisów Konstytucji, w   sprawach nieuregulowanych ustawami, prawo do podjęcia decyzji   posiada najpierw Prezydent.

  Życzę miłego wieczora. I proszę się za bardzo nie rzucać, bo złość   piękności szkodzi, a buzia z fasonu wychodzi. Poza tym, jak ostrzega   leblandzki Minister Zdrowia i Opieki Społecznej, częsta i intensywna   złość powoduje trwały uszczerbek na zdrowiu. Chyba, że oczekuje Pan   premii za pracę w warunkach szkodliwych, tudzież odszkodowania za   trwały uszczerbek na zdrowiu (zdrowie pozostawmy bez uściślenia).

  Dobranoc.

-- 
Michał Paweł Sobczak
Dekameron
Generalny Inspektor Skarbu
*** http://www.wandystan.only.pl/ ***
Gadu- gadu: 3186643  ::   ICQ:331193240
tlen: michal-sobczak
Received on Sun 09 Oct 2005 - 14:39:36 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET