POPRAWIONY I numer "Wyborczej"

From: Asmodeusz <asmodeusz666_usunto_at_autograf.pl>
Date: Sun, 02 Oct 2005 20:50:24 +0200


Pierwsze koty za płoty :)
***

Numer I
Temat: Koalicja SPW-LOK i wybory prezydenckie Reporter: Takaris Altharin
Rozmówca: Prezydent Bartłomiej Keller

***

Gazeta Wyborcza LD: Witam.

Bartłomiej Keller: Witam.

Gazeta Wyborcza LD: Jak ocenia towarzysz nowy skład Churału? Czy Waszym zdaniem kwiatoni dobrze się spiszą?

Bartłomiej Keller: Uważam, że obecny skład Churału Ludowego jest przypadkowy. Dwaj kwiatoni LWR i LOK są po raz pierwszy w służbie publicznej, nie sprawdzili się wcześniej na żadnym stanowisku, chyba że w aparacie partyjnym tych ugrupowań. Sądze, że ta kadencja będzie równie bezproduktywna jak miniona. Sytuacja będzie taka, że "świeży" kwiatoni, po jednym z LWR i LOK, nie będą aktywni. Wówczas podział sił w ChL będzie ciekawy - 33% głosów dla każdej partii (SPW, LOK, LWR).

Gazeta Wyborcza LD: Czy towarzysz ma zamiar startować w nadchodzących wyborach prezydenckich?

BK: W chwili obecnej ze strony SPW tow. Przewodniczący Nowak prowadzi rozmowy o koalicji z LOK w Churale Ludowym. Przedmiotem rozmów jest między innymi kwestia poparcia mojej kandydatury w wyborach prezydenckich jako kandydata całej lewicy. Rozmowy toczą się w przedmiocie współpracy przy powstawaniu przyszłej Rady Komisarzy Ludowych. Mogę w chwili obecnej powiedzieć jedynie, że LOK nie jest zbyt chętna do porozumienia (wszak to LOK przyjęła grupę działaczy-rozłamowców z WSPJ) i poparcia mojej kandydatury (ich zdaniem mój wynik w wyborach do Churału wskazuje na brak poparcia społecznego, na co ja odpowiadam, że taka sytuacja miała miejsce jeszcze zanim zostałem Prezydentem - czyli wygrałem z poparciem społecznym z ich kandydatem, między innymi). Deklaruję publicznie, że niezależnie od poparcia Ligi Obrony Komunizmu wystartuję w wyborach prezydenckich jako kandydat Socjalistycznej Partii Wandystanu, by realizować program - zakończyć obecne inicjatywy (korzystność kontynuacji władzy) oraz sprawić, by lewicowa -  marksistowsko-leninowska wizja państwa zwyciężyła nad zgniłą liberalną i komuszą.

Gazeta Wyborcza LD: Czyli zamierza towarzysz wystartować w wyborach nawet jeśli doprowadzi to do rozpadu koalicji?

BK: Ależ poparcie mojej kandydatury na Prezydenta przez LOK jest warunkiem zawiązania takiej koalicji. W tej sprawie toczą się rozmowy. Nie wykluczam natomiast, że przy założeniu fiaska obecnych rozmów będzie możliwe porozumienie w Churale Ludowym, ale nie związane z Radą Komisarzy Ludowych.

Gazeta Wyborcza LD: Czy zdaniem towarzysza żaden z członków LOK-u nie nadaje sie na Prezydenta?

BK: Jak dotychczas nie zaobserwowałem, by któryś z liderów LOK wykazał się w służbie publicznej lub nawet w sferze obywatelskiej.

Gazeta Wyborcza LD: A jak oceniacie koncząca sie kadencję? Czy jest towarzysz ustatysfakcjonowany swoimi osiągnięciami na stanowisku Prezydenta?

BK: Mam świadomośc spraw, których nie udało się zrealizować (tych zawartych w programie przedwyborczym), ale potrafię się do tego przyznać i pokazać co RKL pod moim przewodnictwem dokonała. Wolę założyć więcej w programie rządzenia i zrealizować pewną część, aniżeli założyć program minimum i spocząć na laurach. Mój rząd i moja formacja miał i ma podstawy programowe, które stara się wcielać w życie. Pozostałe ugrupowania na scenie politycznej programowo kuleją. Ktoś powie, że LWR ma program. Program LWR to przeróbka założeń programowych SPW na stronę liberalną - zgniłego kapitalizmu i propozycji zdradzieckiej kolaboracji z niektórymi panstwami, które sa wobec nas wrogie. Upływajacą kandecję moją i mojej Rady Komisarzy Ludowych oceniam pozytywnie. Uważam, że ten rząd zasługuje na dalsze trwanie i ponowne uzyskanie poparcia społecznego. Gdybym jednak ponownie zasiadł w pałacu przy alei Wolności 1 z pewnością nie popełniłbym błędu i nie zaprosił do rządu przedstawiciela LWR, gdyż ta decyzja w obecnym gabinecie o kazała się katastrofą dla Komisariatu Ludowego ds. Promocji.

Gazeta Wyborcza LD: Czy deklaracja na temat startu w wyborach prezydenckich uzyskała akceptację lidera partii - towarzysza Nowaka?

BK: Towarzysz Nowak to dobry bolszewik. Już jako Sekretarz WZPR wykazywał chęć współpracy. Teraz jako duet liderów SPW dogadujemy się znakomicie. Wolę aby ludzie sami wypowiadali swoje

opinie. Myślę, że Towarzysz Nowak popiera moją chęć kandydowania w pełnej rozciągłości.

Gazeta Wyborcza LD: Czyli to tylko domysł? A jeśli tow. Nowak dla dobra koalicji SPW-LOK zgodzi sie na innego kandydata?

BK: Powtarzam, że nie lubię mówić w czyimś imieniu. Twierdzę jednakże że moja kandydatura ma pełne popracie ze strony Przewodniczącego SPW. Dodam, że SPW nie zamierza podejmować się koalicji za wszelką cenę.

Gazeta Wyborcza LD: Nie do końca rozumiem stanowisko towarzysza. Moze spytam w ten sposób: załóżmy, ze jeśli lewica nie wystawi wspólnego kandydata, zwyciestwo na 100% przypadnie kandydatowi LWR. Czy wówczas towarzysz dopuszczałby możliwosc rezygnacji z kandydatury?

BK: Na jakiej podstawie możemy założyć, że brak wspólnego kandydata lewicy to 100% głosów dla kandydata LWR? Przecież w ostatnich wyborach prezydenckich pokonałem zarówno kandydata LOK jak i LWR...

Gazeta Wyborcza LD: Ja nie twierdzę, że tak jest. Sadzę jednak, ze czytelników zainteresuje, jak by się Towarzysz zachował w takiej sytuacji.

BK: Wypowiedź pewnego realnego polityka jest dla mnie drogą - "polityka to nie jest zajęcie dla rozwydrzonych panienek". Nie wycofałbym się na pewno, gdyż wiem że oszukałbym w ten sposób swój elektorat - pozbawiłbym go możliwości głosowania, posiadania własnego kandydata. Dodam jeszcze, że jedynym wiarygodnym sondażem są zawsze wybory - póki piłka w grze, wszystko może się zdarzyć, a wyniki bywają zaskakujące.

Gazeta Wyborcza LD: Jeszcze jedna sprawa budzi moje wątpliwości - na początku rozmowy stwierdził towarzysz, że LOK nie jest chętny do porozumienia, z czego można wnioskowac, że rozmowy koalicyjne nie idą dobrze. To dziwne, bo z oficjalnych relacji kwiatonów obu partii wynikało coś wręcz przeciwnego - wydawali sie bardzo zadowoleni ze wstępnych rozmów. Zechce towarzysz wyjaśnić?

BK: Ostatnie relacje z rozmów SPW-LOK na liście dyskusyjnej pochodzą z, bodajże, 29 września. Było to zatem parę dni temu. Negocjacje mogą przebiegać różnie. Według najświeższej relacji Tow. Nowaka z godz. 14 sytuacja przestawia się nieciekawie - odmową poparcia mojej osoby na urząd Prezydenta MW.

Gazeta Wyborcza LD: Rozumiem. Cóż, chyba nie mam więcej pytań. Bardzo dziękuję towarzyszowi.

BK: Również bardzo dziękuję. Received on Sun 02 Oct 2005 - 11:51:07 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET