Re: Wandystan: [ot] a ja tam...

From: Michas <sami-hypia_usunto_at_tlen.pl>
Date: Wed, 28 Sep 2005 02:27:43 +0200


Użytkownik KWW SPW napisał:

>>Zadaję takie dziwne pytania ponieważ mam wrażenie, że opinia "lepiej SDPL
>>zamiast SLD powinno być w Sejmie" nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia.
>>
>>
>>

Oczywiscie ma.

SLD jest partia neoliberaln±, czego dowodzi 4 lata jego rzadow, i nie stanowi zadnej realnej alternatywy dla ukladu PO-PiS. Bylo taka alternatywa w roku 1997- rzady prawicy 1989-93 i lewicy 1993-1997 roznily sie od siebie zdecydowanie- dlatego mimo owczesnej porazki, zdobyl wiecej glosow niz w roku 1993. Teraz zas na miejscu SLD spokojnie moglaby sie znalezc PO-nikt nie zauwazylby roznicy. Nawet w kwestiach swiatopogladowych panuje tu pelna zgoda- jedyne roznice istnieja w teorii i nijak nie przekladaja sie na praktyke. Poza wprowadzeniem przez SLD urzedu Pelnomocnika ds Rownouprawnienia nie przypominam sobie zadnych lewicowych dzialan w sprawach zasadniczych (podwyzszenie placy minimalnej o 20 zlotych tuz przed wyborami litosciwie pomijam).

SDPL natomiast, chociaz obciazone czescia grzechow SLD (likwidacja Funduszu Alimentacyjnego), symbolicznie przecielo wiezy z PRL-em, otworzylo sie na srodowiska prawdziwie lewicowe (mysle tu glownie o partii Zielonych ), odcielo sie od bezideowych aparatczykow z ZSMP (Jaskiernia, Szmajdzinski, Cimoszewicz, Kwasniewski, Janik, Oleksy, Miller), ktorych jedyn± ide± było "rz±dzić", oraz aferzystow. W SLD nie ma postaci formatu Jozefa Piniora, czy Andrzeja Celinskiego. SDPL daje nadzieje na budowe normalnej lewicy, czytaj takiej, ktora nie beda rzadzic wylacznie sieroty po PZPR polaczone jedynie wiezami towarzyskimi.

Na dodatek Olejniczak zadnych nadziei mi nie daje- to typowy karierowicz, ktory moglby byc w kazdej innej partii, wystarczy przesledzic jego zyciorys i popytac ludzi ktorzy z nim dzialali w parlamencie mlodziezy. Sprawny organizacyjnie, ale ja chce w fotelu lidera lewicy prawdziwego lewicowca, a nie kogos, kto przy najblizszej okazji skurwi sie klerowi, jak zrobil to Miller przehandlowujac prawo do aborcji za zgode na wejscie do UE, ktorej zreszta nie otrzymał.

Jedyna nadzieja w wyborcach. Juz odeslali na zielona trawke Dyduchow, Oleksych i inne Jaskiernie. Do tego jasno wskazali, ze obietnice wyborcze nalezy realizowac. Moze to bedzie jakas nadzieja na przyszlosc.

Na koniec dodam, ze najzabawniejszym akcentem tej kampanii byl dla mnie Wojciech Olejniczak powolujacy sie w czasie jakiejsc konwencji SLD, z pelna powaga, na "Krytyke Polityczna" :D:D:D Slawka Sierakowskiego pewnie szlag trafil :D Moze przed druga tura jeszcze Tusk sie na nich powola? :D

m. Received on Tue 27 Sep 2005 - 17:27:52 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET