Na podstawie jego wystąpień i ogólnego postępowania, wrażenia, jakie robi on jako przewodniczący SLD. Jest on człowiekiem przyzwoitym i mającym swoje zalety, ale nie takim, który mógłby na prawde odmienić oblicze Sojuszu, brakuje mu charyzmy. Odsunął baronów wojewódzkich w cień - fajnie, przywódców rządu SLD odesłał do wyborów do senatu - tez słusznie, ale to jest dopiero dobry począte do prawdziwych zmian, których w sojuszu jak na razie nie widać.
>
>dlaczego?
Ponieważ moim zdaniem SDPL wiecej sobą reprezentuje. W SLD brakuje ludzi pokroju Marka Borowskiego, którzy mieliby autorytet nie tylko wśród lewicy.
>SDPL i tak nie miało by nic do powiedzenia - pod tym względem żadna różnica.
>SLD ma przynajmniej doświadczenie z lat 97-2001 (umiejętne wykorzystanie
>pozycji - bycia w opozycji i późniejszy największy sukces komietetu
>wybroczego w III RP).
Przecież SDPL to też w dużej mierze ludzie, którzy byli wtedy w
opozycji. A nie chodziło mi wcale o to, że SDPL wtedy by się liczyło,
po prostu uważam, że lepiej by było, jakby SLD miało te
kilka(naście) mandatów mniej, za to SDPL byłoby w parlamencie.
>
>B. Jasiński
>
Krzysztof kaw. Bojar
Received on Tue 27 Sep 2005 - 10:18:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET