Ja myślę, że cala ta dyskusja jest raczej bezcelowa. Żadna strona nie przekona drugiej do zmiany poglądów i bardzo dziwie się, że nawet próbuje to robić. Do tego niemile wrazenie na mnie robi traktowanie socjaldemokratów jak niewyksztaconych kretynów, którzy nie zdają sobie sprawy z faktu, jak funkcjonują poszczególne ustroje, a pomysłów swoich trzymaja się głównie z tej niewiedzy. To nie oto przecież chodzi, że lewicowcom się wydaje, że ich pomysły sa optymalne dla tępa rozwoju gospodarki, oni po prostu w swoim działania mają inne priorytety niż liberałowie, nie jak najwiekszy przyrost gospodarczy i dobrobyt dla jednostek wybitnych, a stworzenie godziwych warunków życia dla każdego obywatela, nawet niezbyt uzdolnionego lub pochodzącego z marginesu społecznego. Towarzysze nie kłoćmy się w taki głupi sposób, tylko sprubujmy zrozumieć drugą stronę, różnice, które nas dzielą, wynikają przede wszystkim z różnego światopoglądu, nie z głupoty lub ubytków w wiedzy!
>I nie chce mi się tyle pisać. I jestem zajęty redagowaniem "SiM". No. Zobaczymy za 20 lat, co zostanie z USA, a co ze Szwecji :) I kto miał rację :)
>
Szwecja to ne jest kraj idiotów, jeśli (powtarzam: "jeśli" to wcale nie jest
takie przesądzone) system socjalny przestanie się sprawdzać i państwo
gospodarczo osłabnie, zliberalizują go czasowo, aby kraj nabrał rozpędu.
Na pewno katastrofa ich nie czeka. Co do USA, to wspaniałe rządu
wolnorynkowych, chadeckich Republikanów przyniósł temu panstwu
największy od czasów II Wojny Światowej deficyt budżetowy (ok. 666 mld
dolarów) i rozstabilizowanie gospodarki, podczas gdy na koniec rzadów
lewicowego prezydenta Clintona było 220 mld nadwyżki budżetowej. Jak
tak dalej pójdzie, to za kilkanascie lat w USA bedzie wielki kryzys
gospodarczy, podczas gdy w Szwecji z powodzeniem będzie
funkcjonowała socjaldemokracja.
Krzysztof kaw. Bojar Received on Sat 24 Sep 2005 - 09:10:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET