To jest błędne rozumowanie. Zakładasz, że jeśli ktoś zarabia dużo - to państwo ma prawo zabrać większy procent od jego dochodów. Dlaczego ktoś bogatszy ma płacić nie tylko podatki większe ze względu na proporcję, ale w ogóle większy procent? Przecież w podatku liniowym i tak bogaty płaci więcej. Jeśli Twoja ciotka zarabia 12 000 USD brutto (około), to nie rozumiem, jak może Ci się wydawać satysfakcjonująca sytuacja, w której połowa tych pieniędzy idzie na utrzymanie hołoty, która sama nie potrafi zaprezentować społeczeństwu żadnych umiejętności.
>>Ale kto powiedział, że równo to oznacza sprawiedlie.
>
>Ojciec Święty Jan Paweł II.
Nie przypuszczam, żeby Jego intencją było sankcjonowanie kradzieży, jakiej dokonują państwa socjalistyczne - redukując o 40-50% dochody lepiej przystosowanych obywateli.
>Bo wiesz, ja nawet lubie liberalow. Kiedy umieja przyznac, ze niwelowanie nedzy nie jest specjalnoscia ich
>koncepcji ustrojowej.
Tu masz absolutną rację. Niwelowanie nędzy na pewno nie jest specjalnością liberałów. I dobrze. Nie życzyłbym żadnemu społeczeństwu, żeby stało się takie, jak niemiecki "lud wybrany".
>I kiedy umieja przyznac, ze ich poglady nie sa
>jedyna prawda objawiona, a w zwiazku z tym unikaja klamstw na temat
>panstw, ktore osmielily sie wybrac inny model rozwoju.
Heh, zdajesz sobie sprawę, że Szwecja i Norwegia długo nie pociągną w takim systemie? Daję im... 30-60 lat. Najwyżej.
Pozdrawiam,
Asmodeusz
Received on Sat 24 Sep 2005 - 01:11:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET