>Nieprawda!
>Najwieksze roznice sa w panstwach zetatyzowanych. Z jednej strony
>oligarchowie - majacy miliardy dolarow (osoby np. w swietnych
>ukladach z politykami, ktorzy decyduja o monopolach
>ekspoertowych/importowych - np. ropa) a na drugim biegunie biedota.
>
>
>
>
>
>Niekoniecznie. W panstwach prawdziwie wolnorynkowych bezrobocie
>wynosic bedzie okolo 2% (ci ktorzy akurat prace stracili a jeszcze
>nie znalezli). W panstwach etatystycznych 20%. Wiec mieszkaniec
>slamsu nie ma 'ukladu', 'dojscia' do pracy - wiec ma gorszy start. W
>kraju kapitalistycznym - kazdy prace znajdzie.
>
>
>
>
Czy bylbys uprzejmy przeczytac dane na temat poziomu biedy na swiecie, ktore wkleilem dwa posty temu? Bo zaraz mnie wywioza do Tworek.
Chyba ze mowimy o jakims wyimaginowanym, idealnym tworze pod nazwa "panstwo prawdziwie wolnorynkowe", ktory nie istnieje. Jesli tak, to sora, w takim razie zaczne slawic zalety komunizmu :)
m. Received on Fri 23 Sep 2005 - 16:54:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET