> W państwach kapitalistycznych jest duża rozpiętość majątkowa (tzn.
> jedni mają dużo pieniążków, inni mało)
Nieprawda!
Najwieksze roznice sa w panstwach zetatyzowanych. Z jednej strony
oligarchowie - majacy miliardy dolarow (osoby np. w swietnych
ukladach z politykami, ktorzy decyduja o monopolach
ekspoertowych/importowych - np. ropa) a na drugim biegunie biedota.
W spoleczenstwie kapitalistycznym - najsilniejsza grupa jest klasa srednia. A owa "srednia" staje sie coraz wyzsza i wyzsza. Stad w USA liczba milionerow - wynosi kilkanascie milionow!
> Z jednym się jednak z tobą, Michasiu, zgodzę. Osoby, które urodziły
> się w slumsach mają znacznie trudniejszy start w państwach
> liberalnych niż socjalistycznych.
Niekoniecznie. W panstwach prawdziwie wolnorynkowych bezrobocie wynosic bedzie okolo 2% (ci ktorzy akurat prace stracili a jeszcze nie znalezli). W panstwach etatystycznych 20%. Wiec mieszkaniec slamsu nie ma 'ukladu', 'dojscia' do pracy - wiec ma gorszy start. W kraju kapitalistycznym - kazdy prace znajdzie.
> Ale miałem wtedy... 12 lat.
I dziadek dal mi moje Wertels Oryginal. Teraz ja jestem dziadkiem :)
> Obrażając mnie dajesz
> świadectwo swojej mamusi i swojemu tatusiowi, że nie potrafili cię
> wychować jak należy. A to już przykre...
Krzysiu! Po co tak ostro?
Pozatym ostatnie zdanie to SWIECKOKRADZTWO. Michas - nie mail mamusi
i tatusia - tylko co jest faktem HISTORYCZNYM - jest owocem Milosci
Janusza Zenady ze Zbigniewem Korupnikiem.
Natomiast Mirth jest z kolei owocem niepokalanego urodzenia z tow.
Wandy.
Obrazajac Rodzine Michasia obrazasz Wandystan!
KHAND Received on Fri 23 Sep 2005 - 00:40:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET