>
> Nauka o tym, co by nie dać się oszukać dosłownemu rozumieniu słów jest
> również istotna w kontekście mikronacyjnym - czym jest
> "niepodległość", "równość" - jak nie słowami? Czy Wandystan, bez
> niepodległości, nie jest niezależny? A czy obywatele Sarmacji, w
> teorii równi - nie mają swojej klasy równiejszych? Stąd też
> possybilizm powinien odnosić się jedynie do zewnętrznej formy, do słów
> - a nie tykać istoty naszych postulatów, i przekonań - oraz istoty
> interesu ludu pracującego.
>
Badania naukowców wykazały, że podczas wielkiej wojny, średnia długość
japońskiego słowa wynosiła 10,8 głosek, podczas gdy Amerykanom
wystarczało 5,2. Zbadano też rosyjską łączność. W spokojniejszych
okolicznościach średnia długość słowa wynosiła 7,2 głosek, ale w
sytuacjach krytycznych, średnia długość słowa spadała do rekordowych 3,2
głoski.
Jak widać na koniecznym przykładzie, dobre pierdolnięcie zawsze
przewyższa memłanie o possybiliźmie.
Tow. Luksemburg zdecydowanie była zbyt pobłażliwa wobec tow. Heinego - bowiem, jak wiemy, komunizm może wszystko dzięki pełnej mobilizacji posiadanych zasobów.
-- Wandoslawię, Zoidberg CedenbałReceived on Fri 14 Feb 2014 - 14:05:24 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:31 CET