Wygląda jak dupa - słusznie. Wyraziste, gdy w łacińce.
> 𝔼 (𝕖), 𝐄 (𝐞), 𝑬 (𝒆), 𝓔 (𝓮) oraz 𝕰 (𝖊) mają jakieś znaczenie
> matematyczne,
> ale ja się w tym za bardzo nie wyznaję i chyba nie byłoby jakąś wielką
> herezją, gdybyśmy się na któreś z nich zdecydowali. Pytanie tylko czy
> któreś nam pasuje? Jak dla mnie co najwyżej to frakturowe małe 𝖊, albo
> pisankowe duże 𝓔, ale żadne bez przekonania.
Zbyt burżuazyjna kaligafia.
> ℰ, ℯ oraz ⅇ są chyba semantycznie neutralne, ale tylko pierwsze z nich
> jakkolwiek, cokolwiek... Też zresztą bez przekonania z mojej strony.
>
> Ładnym glifem jest także ℮, ale chyba zbyt czytelne jako symbol przyb-
> liżenia w zgodzie z normami UE...
>
> No i jest wreszcie Ɇ (ɇ), używane (chyba) tylko w południowym wariancie
> języka tepehuán. Grałoby z przekreśleniami używanymi często w symbo-
> lach walut i mnie się w ogóle podoba, bardziej chyba w minuskułowym
> wariancie zresztą.
Mnie też się najbardziej podoba - ale na czcionce na moim kliencie
mailowym nie do odróżnienia od normalnego E.
> Propozycja tow. Ciupak jest bardzo ciekawa, ale odpada jak dla mnie
> z dwu powodów − tak jak wspomniała tow. Radziecka, dla wygody najle-
> piej jakbyśmy wybrali jakiś junikodowy glif jednak, a poza tym forma
> jest po prostu zbyt skomplikowana.
>
>
UTF albo GTFO!
-- BonekReceived on Fri 07 Jun 2013 - 15:18:30 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:31 CET