Pozostaję pełen niezrozumienia.
O ile się nie mylę, Sarmaci mają prawo korzystać z niepublicznych miejsc dyskusji. I nawet jeżeli te należą do systemu informatycznego (patrz: forum soboru ŚKW) nie podlegają one prawu miejsc publicznych.
O ile się nie mylę, ani sarmacka lista na jasiu, ani lista na wujku Gógl nie stanowią miejsc publicznych w rozumieniu prawa sarmackiego. Nie ma chyba prawa nakazującego archiwizację wszystkich miejsc publicznych?
O ile się nie mylę, czat sarmacki jest wciąż miejscem prywatnym, nicht prawden?
Więc, jeżeli byśmy przenieśli wandejskie miejsce publiczne na forum i "zamknęli" listę, zapraszając wszystkich tró listowiczów na nową "LD czcicieli list wandejskich" to byłaby całkowicie legalna prywatna lista.
A na wała nam publiczna lista, która ma obowiązki miejsca publicznego a nie ma jej przywilejów, bo są niezgodne z założeniami systemu?
Z powyższych przesłanek wynika jasno, wydaje mi się, logika naszego rozumowania i umocowanie naszej propozycji w zdrowym rozsądku.
Nie rozumiem, dlaczego Jego Zajebistość Kolektyw Mandragorski Alojzy mandragor Pupka, świeć jutrzenka nad jego przywództwem miałby prowadzić listę dyskusyjną prowinicji w czyimkolwiek imieniu poza ludem pracującym miast i wsi.
Brak mi słów. Khandzie, miewałeś pomysły lepsze i gorsze. Zrobiłeś mnóstwo fajnych rzeczy. Ale to co teraz odwalasz - to przechodzi moje pojęcie. Wytłumacz mi, czy naprawdę uważasz "sąd o nieustalonym wzroście" za oblegę? Czy naprawdę uważasz, że umiemy tylko bluzgać na Ciebie i Twoje państwo? Czy uważasz, że jesteśmy grupą nierozsądnych roszczeniowców? Czy uważasz, że "poddanie" LD to obelga do państwa sarmackiego?
Jeżeli tak, to ja poproszę o skierowanie do któregoś z obozów Engels. Uważam, że rozwód to de facto śmierć Wandystanu. A z kolei trwanie w chorym związku szarpie nerwy wszystkich niepotrzebnie.
-- Karakachanow Sr weteranReceived on Tue 05 Feb 2013 - 09:55:44 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:31 CET