> Może być LDMW, bo i tak sporo aktywności pouciekało na zamknięte
> listy RKL i KPS/w/, więc żeby tu takiego przeciągu nie było... Ale
> z drugiej strony niegłupie mogłoby być obradowanie w dziale forum,
> bo o ile do zwykłych dyskusji lista jest lepsza, o tyle jeśli coś powinno
> być ładnie zarchiwizowane i przeszukiwalne (a obrady i głosowania
> Churału jak najbardziej powinny), to do tego forum sprawdza się zac-
> nie.
Można by z forum skorzystać - faktyczne do takich celów może być wygodniejsze (choć przyznam, że ciągle zapominam zaglądać w interesujące mnie działy). Ale z obradowaniem na LDMW też nie widziałbym wielkiego problemu.
> Regulamin być powinien i musi być wandny. Myślę że powinien re-
> gulować wybór przewodniczącego (teraz np. nie wiedziałem kogo
> i wg. jakiego kryterium desygnować, zdecydowałem się na najaktyw-
> niejszego na wszystkich polach kwiatona, ale wcale nie jestem prze-
> konany czy taka niedemokratyczna procedura jest ok), miejsce obrad,
> prawo śledzenia obrad (dla wszystkich) i wypowiadania się (dla kwia-
> tonów oraz dla in. za zgodą przewodniczącego), egzekwowanie
> udziału w debatach i głosowaniach (jakieś upomnienia dla nieaktyw-
> nych, może kary − finansowe? samokrytyka?).
Wszystko - za.
> Zadania, sposób działania i stosunki z resztą władz państwowych
> określa konstytucja. Więc tego punktu nie rozumiem za bardzo.
Już wyjaśniam. Konstytucja określa formalną ramę, w której oczywiście musimy się zmieścić. Ale mi chodzi o to, jak widzimy praktykę działania ChL. Czy chcemy, żeby Churał był instytucją superaktywną - kwiatoni składają liczne projekty, kontrolują działanie władz wykonawczych, składają interpelacje i tego typu kwestie - czy też raczej widzimy Churał jako instytucję oczywiście niezależną, ale niewychylającą się, obradującą przede wszystkim (nie tylko) nad projektami wychodzącymi od RKL i Prezydenta, na zasadzie (tak, wiem, znienawidzony termin) izby rozwagi, weryfikującej poważne
Czyli - albo wiodący (bądź aspirujący do takiego) organ, albo funkcja demokratycznego zaplecza dla aktywnego Prezydenta i jego RKL. Oczywiście mówię tu o ogólnym założeniu - drugie podejście nie znaczy, że ChL nie będzie aktywne i niezależna, a pierwsze - że spróbuje zdominować inne instytucje. Przy tym zastrzeżeniu (że nie będzie to organ bierny) preferowałbym raczej drugie z podejść - Prezydent i RKL to organy tak czy inaczej demokratyczne, więc w przeciwieństwie do Centrali nie potrzebujemy aż tak silnego organu, który stałby na straży demokracji.
-- ☠PTRReceived on Wed 12 Dec 2012 - 05:41:48 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:31 CET